Partner relacji: PZU

– W trudnym pandemicznym roku nie zrezygnowaliśmy z inwestycji, gdyż naszym zdaniem byłaby to najprostsza droga do katastrofy i zduszenia wzrostu w przyszłości. Inwestycje w ub.r. były rekordowe, zarówno jeśli chodzi o państwo, spółki, jak i inwestycje zagraniczne. Drugim elementem, który wpłynął na obserwowane szybkie odbicie gospodarki, jest to, że zarówno spółki państwowe, jak i firmy prywatne – przy wsparciu państwa – nie zwalniały ludzi, nie wygaszały produkcji. Dzięki temu w momencie przywrócenia normalnego życia mogły rozpocząć od razu normalną działalność. Powrócił też zduszony w pandemii popyt – powiedział podczas Kongresu 590 w Warszawie Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych.

Szybkie odbicie

Jego zdaniem jest to popyt „zdrowy" i dlatego ożywienie nie minie po pierwszym roku entuzjazmu.

– Mamy bardzo mocne fundamenty wzrostu gospodarczego. Myślę, że w tym roku przekroczymy znowu 5 proc. PKB, a jeśli uwzględniamy, że startujemy z poziomu – 2,8 proc., to wzrost będzie absolutnie rekordowy, gdyż będzie na poziomie 8 proc. PKB – uważa wicepremier.

Dodał, że rząd spodziewał się bardzo szybkiego odbicia po pandemii, dlatego zdecydował, że poprzez różne instrumenty, m.in. pakiety pomocowe czy zwolnienia ze składek ZUS, bezpośrednio do firm trafiło „między 100 a 200 mld zł". – Gdybyśmy nie mieli przekonania, że będzie można te pieniądze w najbliższym czasie „odrobić", to byśmy takich odważnych decyzji nie podejmowali – podkreślił Jacek Sasin.

Wystąpienie wicepremiera poprzedziło debatę „Nowe możliwości polskiej gospodarki", w trakcie której prezesi największych spółek Skarbu Państwa rozmawiali o wyzwaniach, przed którymi staje gospodarka w postcovidowej rzeczywistości.

O sytuacji swoich przedsiębiorstw i planach rozwojowych mówili Beata Kozłowska-Chyła, prezes PZU, Wojciech Dąbrowski, prezes PGE, Marcin Chludziński, prezes KGHM, Paweł Majewski, prezes PGNiG, Tomasz Hinc, prezes Grupy Azoty, Paweł Szczeszek, prezes Enei, Krzysztof Nowicki, wiceprezes ds. fuzji i przejęć Grupy LOTOS, oraz Artur Michałowski, wiceprezes ds. handlu i p.o. prezesa Tauronu.

Nowe szanse

Beata Kozłowska-Chyła, prezes PZU, nakreśliła skalę możliwości działania państwowych spółek. – Grupa PZU działa jako konglomerat finansowy. Jesteśmy jedną z 65 takich grup w Unii Europejskiej i jedyną polską wśród nich. Suma naszych aktywów to prawie 400 mld zł, przewyższa PKB niektórych krajów europejskich, takich jak Chorwacja, Słowacja czy Bułgaria – powiedziała Beata Kozłowska-Chyła.

Choć Grupa PZU kojarzy się przede wszystkim z ubezpieczeniami, to obecnie działa także w sektorze bankowym, inwestycyjnym i zdrowotnym. Jest obecna w krajach bałtyckich i na Ukrainie.

– Zdywersyfikowana działalność, którą prowadzimy, ma dwa wymiary. Po pierwsze, pokazuje ogromny potencjał rozwojowy Grupy PZU, a po drugie pozwala zachować pewien bufor bezpieczeństwa na wypadek nadzwyczajnych turbulencji, z którymi rzeczywiście przyszło nam się zmierzyć w 2020 r. Dowodem na to są wyniki finansowe, które wypracowała Grupa PZU. Za I półrocze 2021 r. wypracowaliśmy np. zysk na poziomie 1,7 mld zł. Jest to wartość najwyższa od sześciu lat w tym okresie – podkreśliła prezes PZU. Wskazała też, że 6 października PZU wypłaci akcjonariuszom łącznie ponad 3 mld zł dywidendy, najwięcej w tym roku spośród spółek na warszawskiej giełdzie.

Nawiązała także do słów wicepremiera Sasina o rozpędzonych inwestycjach. – Ich realizacja nie byłaby możliwa bez instytucji rynku, które udzielają finansowania dla tych inwestycji. Siła kapitałowa i stabilność sprawiają, że Grupa PZU jest ważnym elementem całego finansowego krwiobiegu polskiej gospodarki. Dzięki finansowaniu i ochronie ubezpieczeniowej, jaką zapewniamy, polskie firmy łatwiej przetrwały pandemię, szybciej wyszły z kryzysu, a dziś mogą prowadzić ekspansję. Bardzo aktywnie przyczyniamy się też do realizacji ogromnych inwestycji oraz wspieramy najważniejszą zmianę stojącą przed polską gospodarką, czyli transformację energetyczną – wskazała Beata Kozłowska-Chyła.

– Udzielamy finansowania choćby na farmy wiatrowe, inwestujemy w obligacje ESG. Ostatnio przystąpiliśmy do państwowego programu rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Przygotowaliśmy też produkty ubezpieczeniowe skierowane do segmentu OZE, zarówno klientów indywidualnych, ubezpieczających przydomowe instalacje, jak i korporacyjnych, którzy zarządzają potężnymi farmami fotowoltaicznymi i wiatrowymi – wymieniała Beata Kozłowska-Chyła.

Partner relacji: PZU