Reuters podał informację powołując się na dwa jemeńskie źródła rządowe. Kontrola nad Zubab jest kluczowa dla kontroli nad wodami cieśniny Bab al-Mandab - twierdzą te źródła. 

Rebelianci Huti w Jemenie

Rebelianci Huti w Jemenie

Foto: PAP

Wcześniej pojawiła się informacja, że wobec ofensywy Hutich wzdłuż wybrzeża Morza Czerwonego, do Zubab wycofują się wierne uznawanemu przez społeczność międzynarodową jemeńskiemu rządowi. 

Cieśnina Bab al-Mandab łączy Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim i jest jednym z kluczowych szlaków żeglugowych świata. Po tym, jak Iran zaczął blokować cieśninę Ormuz w odwecie za atak USA i Izraela, cieśnina ta zyskała na znaczeniu jako „rezerwowy” szlak eksportu ropy z Arabii Saudyjskiej. Arabia Saudyjska jest największym na świecie eksporterem ropy naftowej.

Portal Axios podał, że saudyjski następca tronu Mohamed bin Salman dwukrotnie dzwonił 10 września do prezydenta USA, prosząc o przeprowadzenie uderzeń na Hutich. Trump miał jednak odmówić. 

Gdyby Huti zdobyli kontrolę nad tą cieśniną i skutecznie by ją zablokowali, mogłoby to doprowadzić do kolejnego skoku cen ropy na światowych rynkach. Wobec napięć w rejonie cieśniny Ormuz i eskalacji w Jemenie cena ropy Brent w pewnym momencie zbliżała się do 110 dolarów za baryłkę. Obecnie za baryłkę tej ropy trzeba płacić ok. 105 dolarów. Przed wybuchem wojny USA i Izraela z Iranem baryłka ropy Brent kosztowała ok. 70 dolarów. 

Więcej informacji wkrótce