– Liczba obecnie trafianych tankowców jest mniejsza (…), ale
to nie skutek zmniejszenia efektywności naszych uderzeń, ale braku celów do
ataku – podsumował kampanię jeden z ukraińskich wojskowych ekspertów.
Według dowódcy ukraińskich „wojsk dronowych” (Sił Systemów Bezzałogowych) Roberta Browdiego (znanego pod pseudonimem „Madziar”) w trakcie rozpoczętej 6 lipca fali uderzeń
drony trafiły ponad 110 statków. Teraz – chyba rzeczywiście z powodu braku celów na Morzu
Azowskim – zaczęła się kampania na Morzu Czarnym, gdzie w ciągu jednej nocy
uszkodzono „pierwsze 20 tankowców”.