Z korowódką dębówką od lat walczą m.in. Niemcy, Francja i Holandia. W ostatnim czasie owady opanowały kilka duńskich miast, w tym stolicę kraju. W Polsce „larwy z piekła rodem” pojawiły się m.in. w województwie małopolskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim.
Czytaj więcej
Z inwazją korowódki dębówki, zwanej „larwą z piekła rodem” zmagają się kolejne kraje w Europie. Owady opanowały w ostatnich dniach kilka duńskich m...
Naturalny wróg korowódki dębówki. Owad znów pojawił się w Niemczech
Jak podaje niemiecki portal naukowy MDR Wissen, w Saksonii-Anhalt znów pojawił się owad uważany za naturalnego antagonistę korowódki dębówki. Tęcznik liszkarz (łac. Calosoma sycophanta) był nieobecny w tym regionie od lat 60. XX wieku. Naukowcy z Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Anhalt właśnie ponownie odnotowali jego obecność. Chrząszcz ten może pomóc w ograniczeniu rozprzestrzeniania się niebezpiecznej dla ludzi i zwierząt larwy korowódki dębówki.
– To ponowne odkrycie jest małą sensacją – mówi Peer Hajo Schnitter z Państwowego Urzędu Ochrony Środowiska Saksonii-Anhalt. – Mamy nadzieję, że zadomowi się u nas na stałe i zdoła ponownie zbudować stabilne populacje – dodaje.
Tęcznik liszkarz to duży chrząszcz wyróżniający się połyskującym pancerzem. Jego obecność potwierdzono zarówno w regionie Drömling w północno-zachodniej części kraju, jak i w okolicach Dessau-Roßlau. Odkrycie jest zaskoczeniem, ponieważ gatunek ten uważany był w Saksonii-Anhalt za wymarły.
Czytaj więcej
Mają trujące włoski już od pierwszego dnia życia, unoszą się w powietrzu i potrafią wywołać silną alergię, kaszel oraz podrażnienie oczu. Gąsienice...
Naukowcy: Inwazja korowódki dębówki przyczyniła się do powrotu jej naturalnego wroga
Zdaniem naukowców do ponownego pojawienia się chrząszcza w Saksonii-Anhalt przyczyniło się coraz silniejsze rozprzestrzenianie się korowódki dębówki w tym regionie. Tęcznik liszkarz prawdopodobnie powrócił w okolice rzek Saali i Łaby właśnie ze względu na dużą dostępność swojego przysmaku.
Korowódka dębówka stanowi zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt. Jej gąsienice zrzucają bowiem parzące włoski, które mogą unosić się w powietrzu i wywoływać silne podrażnienia skóry, wysypkę i reakcje alergiczne, podrażnienie oczu, kaszel oraz trudności z oddychaniem. Larwy są w Niemczech intensywnie zwalczane. Służby używają do tego środków biobójczych rozpylanych z powietrza i z ziemi. Koszty tych działań w samej Saksonii-Anhalt sięgają milionowych kwot.
– Zmiany klimatyczne oraz utrata różnorodności biologicznej w wyniku intensywnego użytkowania gruntów mogą być przyczynami wzmożonego rozprzestrzeniania się ciepłolubnej korowódki dębówki – twierdzi prof. dr Annett Baasch z Uniwersytetu w Anhalt.
Czytaj więcej
Wygląda niegroźnie, ale jego gąsienice potrafią wywołać silną alergię, kaszel, podrażnienie oczu, a w skrajnych przypadkach nawet szok anafilaktycz...
Natura sama nie powstrzyma inwazji korowódki, ale może ograniczyć jej populację
Naukowcy odkryli obecność naturalnego wroga korowódki dębówki w Saksonii-Anhalt w ramach projektu Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Anhalt. Od 2021 r. ekspertka ds. ochrony przyrody i planowania krajobrazu Annett Baasch wraz z zespołem bada zrównoważone strategie radzenia sobie z niebezpiecznym owadem.
Choć sam chrząszcz nie będzie w stanie powstrzymać korowódki, może stać się ważnym elementem działań ograniczających jej populację. – Poprzez lepsze zrozumienie i wspieranie naturalnych wrogów korowódki dębówki wzmacniamy mechanizmy naturalnej regulacji i tworzymy podstawy dla zrównoważonych, przyjaznych dla różnorodności biologicznej strategii zarządzania – podsumowuje prof. Annett Baasch.