USS Gerald Ford to najnowszy lotniskowiec USA, a zarazem największy okręt tego typu na świecie. W ostatnim czasie okręt operował w rejonie Morza Czerwonego. O tym, że teraz uda się do Zatoki Suda informują dwaj przedstawiciele administracji USA.
Czy lotniskowiec USS Gerald Ford będzie najdłużej pozostającym w morzu okrętem USA od kilku dekad?
Jak przypomina agencja Reutera, lotniskowiec znajduje się na morzu od dziewięciu miesięcy. Jego załoga brała udział w operacji militarnej USA w Wenezueli przed skierowaniem okrętu na Bliski Wschód. W związku z długim okresem realizowania zadań przez załogę okrętu pojawiły się wątpliwości dotyczące morale marynarzy na jego pokładzie oraz gotowości samego okrętu do dalszej realizacji zadań.
Jeśli po naprawie na Krecie USS Gerald Ford będzie nadal brał udział w działaniach marynarki wojennej USA do połowy kwietnia, wówczas stanie się najdłużej pozostającym w morzu amerykańskim okrętem po wojnie w Wietnamie. Obecnie jest nim USS Abraham Lincoln, który w 2020 roku działał na morzach i oceanach przez 294 dni. „New York Times” pisze, że marynarze z lotniskowca spodziewają się jeszcze dłuższej służby – prawdopodobnie na morzu spędzą równy rok (co oznaczałoby, że nie wrócą do macierzystego portu do maja).
Okręty USA – co do zasady – nie pełnią misji dłużej niż pół roku. – Okręty również się zużywają i mocno obrywają podczas długotrwałych misji – mówi w rozmowie z „New York Times” admirał John F. Kirby, emerytowany oficer Marynarki Wojennej USA, który w czasach administracji Joe Bidena był rzecznikiem Pentagonu i rzecznikiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. – Okręt nie może pełnić misji tak długo i trudno spodziewać się, aby okręt i jego załoga zachowali w tym czasie szczytowe możliwości – dodaje.
Czytaj więcej
Na Marynarce Wojennej USA (US Navy) mszczą się zbytnia pewność siebie prezydenta Donalda Trumpa i sekretarza obrony Pete'a Hegsetha oraz lata zanie...