Reklama

Uśpione komórki i drony u wybrzeży USA. FBI ostrzega przed zemstą Iranu

Po tym, jak 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, wzrósł niepokój o możliwość potencjalnych ataków terrorystycznych na terenie USA.
W Michigan naturalizowany obywatel Stanów Zjednoczonych pochodzący z Libanu wjechał pojazdem w synag

W Michigan naturalizowany obywatel Stanów Zjednoczonych pochodzący z Libanu wjechał pojazdem w synagogę.

Foto: REUTERS/Rebecca Cook/File Photo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zdarzenia przyczyniły się do wzrostu obaw przed potencjalnymi atakami terrorystycznymi na terenie Stanów Zjednoczonych?
  • W jaki sposób władze federalne identyfikują potencjalne metody odwetu terrorystycznego na amerykańskiej ziemi?
  • Jaka jest historyczna perspektywa irańskich tajnych operacji wymierzonych w przeciwników poza granicami kraju?
  • Jakie konkretne zagrożenia, w tym wykorzystanie pośredników i dronów, są obecnie przedmiotem wzmożonej uwagi służb USA?
  • W jaki sposób zmiany kadrowe w amerykańskich agencjach bezpieczeństwa wpływają na ich zdolności przeciwdziałania zagrożeniom?
  • Jakie czynniki, według ekspertów, motywują Iran do podejmowania działań asymetrycznych i odwetowych?

Korespondencja z USA
W Nowym Jorku dwóch mężczyzn, którzy według władz federalnych byli inspirowani przez Państwo Islamskie, przyniosło materiały wybuchowe domowej roboty na protest skrajnej prawicy przed rezydencją burmistrza. W Michigan  naturalizowany obywatel Stanów Zjednoczonych pochodzący z Libanu wjechał pojazdem w synagogę, zanim został postrzelony przez ochronę. W Wirginii mężczyzna, wcześniej skazany za przestępstwo związane z terroryzmem, krzycząc „Allahu akbar”, otworzył ogień w sali wykładowej uniwersytetu. 

Choć nie udowodniono tu ingerencji Iranu, te trzy akty przemocy w ciągu ostatniego tygodnia jeszcze bardziej postawiły Amerykę w stan niepokoju dotyczącego zwiększonego zagrożenia terrorystycznego w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie. Władze federalne ostrzegają, że Iran może przeprowadzić odwetowe ataki na ziemi amerykańskiej, wykorzystując tzw. samotnych sprawców, drony i inne technologie, materiały wybuchowe, powiązane irańskie grupy terrorystyczne lub celowe cyberataki. Władze stanowe i lokalne podniosły poziom gotowości w obawie przed ewentualnym odwetem na swoim terytorium. Wraz z federalnymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo krajowe, analizują raporty wywiadowcze z obawy, że ataki na Iran mogą inspirować przemoc albo bezpośredni akt terrorystyczny na terytorium USA.

Czytaj więcej

Władimir Putin chce pomóc Iranowi, ale Ukraińcy przeszkadzają

– Im dłużej będzie trwać wojna w Iranie, tym większą motywację będzie miała Islamska Republika, aby stosować wszelkie formy wojny asymetrycznej – w tym działania odwetowe, które mogłyby dotknąć terytorium Stanów Zjednoczonych – w nadziei zmuszenia Trumpa do porzucenia swoich celów wojennych – pisze Bruce Hoffman, ekspert ds. zwalczania terroryzmu i bezpieczeństwa krajowego w Council on Foreign Relations, w op-edzie na stronie organizacji.

Reklama
Reklama

Iran zapowiedział zemstę za zabicie przez Stany Zjednoczone i Izrael Najwyższego Przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, ale Islamska Republika od dawna deklaruje determinację do przeprowadzania działań zbrojnych na amerykańskiej ziemi. Iran ma zresztą długą historię prowadzenia tajnych operacji w Stanach Zjednoczonych i innych krajach Zachodu w celu eliminowania swoich wrogów. Historycznie takie działania obejmowały m.in. zamachy, próby zabójstw czy operacje wywiadowcze przeciwko dysydentom i zagranicznym celom poza Iranem. 

Iran ma duże doświadczenie w organizowaniu zamorskich ataków terrorystycznych

W 2011 r. władze USA oskarżyły osoby powiązane z irańską jednostką Quds Force o udział w spisku bombowym mającym na celu zamordowanie ambasadora Arabii Saudyjskiej w Stanach Zjednoczonych w popularnej restauracji w Waszyngtonie. W 2020 r. irańscy agenci zareagowali na zabójstwo generała Qassema Soleimaniego próbą zabójstwa na zlecenie wymierzoną w byłego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona oraz sekretarza stanu Mike’a Pompeo. Pakistański przedsiębiorca, który twierdził, że działał według instrukcji kontaktu z paramilitarnej Gwardii Rewolucyjnej Iranu, został w zeszłym tygodniu w Nowym Jorku skazany za próbę wynajęcia zabójców w 2024 r. do przeprowadzenia spisków wymierzonych w osoby publiczne, w tym w ówczesnego kandydata na prezydenta Donalda Trumpa.

Czytaj więcej

Izrael chce unicestwić Hezbollah. Liban karany za Iran

Wiele uwagi skupia się na wykorzystywaniu przez Iran pośredników lub najemników do realizacji spisków. Niejasna pozostaje zdolność Iranu do zorganizowania ataku na dużą skalę na Stany Zjednoczone, ale po stronie amerykańskiej istnieje wyraźna obawa o tego typu potencjalne działanie. FBI w niedawnym biuletynie dla organów ścigania ostrzegało o próbach Iranu przeprowadzenia ataku dronowego wymierzonego w Kalifornię. – Niedawno uzyskaliśmy informacje, że na początku lutego 2026 r. Iran rzekomo dążył do przeprowadzenia niespodziewanego ataku z użyciem bezzałogowych statków powietrznych (UAV) z nieznanego statku u wybrzeży terytorium Stanów Zjednoczonych, konkretnie przeciwko niesprecyzowanym celom w Kalifornii, na wypadek gdyby USA przeprowadziły uderzenia przeciwko Iranowi – brzmiał komunikat FBI, choć po jego upublicznieniu urzędnicy podkreślili, że informacje wywiadowcze nie zostały zweryfikowane i że nie wykryto konkretnego planu ataku. Niemniej jednak, gubernator Gavin Newsom podał, że władze stanowe nieustannie monitorują kanały wywiadowcze. – Kwestie związane z zagrożeniem ze strony dronów zawsze były dla nas priorytetem i powołaliśmy grupy robocze zajmujące się tym zagadnieniem – powiedział Newsom w ubiegłym tygodniu.

FBI jest osłabione w najgorszym możliwym momencie

– Komórki uśpione zawsze budziły obawy, jeśli chodzi o Irańczyków i ich pośredników. To nic nowego, ale w obecnej sytuacji niektórzy z ich pośredników czują się znacznie bardziej zdesperowani – powiedział w wywiadzie dla „LA Times” Horace Frank, były szef wydziału ds. przeciwdziałania terroryzmowi w policji Los Angeles. 

Niepokój o to, że może dojść do tragedii zwiększa fakt, iż z szeregów agencji zajmujących się przeciwdziałaniem terroryzmowi, w tym FBI i Departamencie Stanu, w ciągu ostatniego roku odeszły setki doświadczonych specjalistów ds. bezpieczeństwa narodowego. Ich brak spowodowany jest zwolnieniami motywowanymi cięciami budżetowymi, rezygnacjami, ale też przekierowaniem zasobów i personelu do realizacji innych priorytetów administracji Trumpa.

Reklama
Reklama

Przykładowo, w Departamencie Sprawiedliwości, cały wydział został przekierowany do przygotowania akt Jeffreya Epsteina do ich publikacji. Rotacji uległy elitarne wydziały zajmujące się ściganiem terrorystów i łapaniem szpiegów. 

Foto: PAP

To sprawia, że eksperci z dużym niepokojem zastanawiają się, jakie zdolności mają federalne agencje w zapobieganiu potencjalnemu wzrostowi zagrożeń. – Nie jest przesadą stwierdzenie, że nie mają już takich zdolności wywiadowczych, jak byli półtora roku temu – powiedział w podcaście Lawfare, Matthew Olsen, który kierował Wydziałem Bezpieczeństwa Narodowego w administracji Bidena, dodając, że „odeszli, zostali zmuszeni do odejścia lub zwolnieni zostali najbardziej kompetentni i doświadczeni agenci FBI, urzędnicy FBI oraz prokuratorzy DOJ, którzy pracowali nad zagrożeniem ze strony Iranu.”

Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1481
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Konflikty zbrojne
Netanjahu reaguje na plotki o swojej śmierci. „Chcesz policzyć palce?”
Konflikty zbrojne
Władimir Putin chce pomóc Iranowi, ale Ukraińcy przeszkadzają
Konflikty zbrojne
Ukraina eksportuje doświadczenia z wojny. Atakowani przez Iran szukają pomocy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama