Reklama

Niemiecka prasa: Baszar el-Asad jak Aladyn

W swoich piątkowych wydaniach niemieckie gazety komentują zmianę podejścia europejskich polityków, w tym Angeli Merkel, do prezydentów Rosji i Syrii, Władimira Putina i Baszara el-Asada.

Aktualizacja: 25.09.2015 10:54 Publikacja: 25.09.2015 10:13

Niemiecka prasa: Baszar el-Asad jak Aladyn

Foto: Reuters

„Kölner Stadt-Anzeiger" komentuje: „Nie trzeba być dyplomatycznym Einsteinem, żeby dostrzec, że konflikt ten da się rozwiązać tylko z udziałem wszystkich, zaangażowanych w nim stron. Rozeznanie to zaczęło jednak na Zachodzie nabierać kształtów dopiero w tym czasie, gdy w Syrii rósł wpływ bezwzględnych dżihadystów z PI, a wojskowy sukces syryjskiej opozycji okazał się fikcją. Teraz okazuje się, że także Rosji nie da się pominąć. Rozdział Syria okazuje się wielką kompromitacją zachodniej strategii. Tragiczne, że przypłaciły to życiem dziesiątki tysięcy Syryjczyków".

„Rozmawiać z Asadem? To przecież tabu" – zauważa dziennik „Westfälische Nachrichten" (Münster) – „Nieuchronnie nasuwa się pytanie o aspekt moralny. Akurat kanclerz Merkel waży się na ten drażliwy krok, na przełamanie tabu. Potrzeba, w jakiej znajdują się uchodźcy i beznadziejność sytuacji w Syrii zmuszają do zmiany sposobu myślenia. Rozmawiać z Asadem? Tak – dialog zamiast konfrontacji. Kto szuka pokoju, nie ucieknie przed polityką realną. Inicjatywa Merkel jest ryzykowna, ale nie jest szkodliwa. Jest to dokładnie ten sam kurs, jakim idzie ona już w konflikcie ukraińskim".

„Mannheimer Morgen" jest krytyczny: „Merkel i Erdogan dochodzą do tego samego wniosku: trzeba rozmawiać z Asadem. Można by to uznać za genialną formę polityki realnej – gdyby miała szanse na sukces. Kto jednak chce przyhamować strumień uchodźców, nie zrobi tego siadając przy jednym stole z wrogiem Kurdów, rebeliantów i PI. Wojska Asada mają na sumieniu ponad ćwierć miliona istnień ludzkich, nawet islamscy kaci nie są w stanie się z nimi równać. Sojusz z Asadem miałby tylko wówczas sens, gdyby prowadził do zakończenia wojny. Ale jak ma to funkcjonować?".

W podobnym tonie utrzymany jest komentarz „Nürnberger Zeitung": „Baszarowi el-Asadowi musi się wydawać, że jest Aladynem. Nagle pojawia się dżin obdarzający go siłą, dzięki której znowu może zasiąść z wielkimi tego świata na latającym dywanie. Przy tym przez cztery lata prawie nikt nie chciał o nim słyszeć. Jego wojska mogły się wyszaleć na ludności cywilnej w Aleppo i Homs, masakrować bombami beczkowymi dzieci i starców, niezliczone tysiące ludzi zmusić do ucieczki. Jaką rolę odgrywał przy rozprzestrzenianiu się Państwa Islamskiego, trzeba dopiero zbadać. Teraz to wszystko usuwa się w cień, bo fala uchodźców dotarła do serca Europy".

„Kiedy Angela Merkel i Thomas Oppermann w wielkokoalicyjnej zgodności chcą 'rozmawiać' z syryjskim dyktatorem, kiedy bawarska minister gospodarki Ilse Aigner przepowiada 'ułaskawienie' Władimira Putina, rzuca to światło na tarapaty, w jakie wpędził Niemcy kryzys uchodźczy" – pisze „Münchner Merkur" – „Powrót do polityki realnej, z której w tak mało pochlebny sposób słynie Angela Merkel? O ustąpieniu Asada raczej nie będzie z nim rozmawiała, to byłaby już sprawa Putina. Znajdującego się zresztą w nader komfortowej pozycji, bo też USA nie wykazują zapału, by środkami militarnymi zgasić pożary rozniecone przez nieszczęsnego George'a W. Busha. Zgrzytając zębami stwierdza się, że grzechy krymskiego imperatora Putina tym bardziej bledną, im bardziej kluczowa rola przypada mu w uchodźczym chaosie. Jaką jednak Europejczycy i Amerykanie mają alternatywę?"

Reklama
Reklama

 

Konflikty zbrojne
Rosyjski generał twierdzi, że Ukraińcy nie są w stanie uzupełnić strat. Padły liczby
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Konflikty zbrojne
Ponad tysiąc Kenijczyków zwerbowanych do walki po stronie Rosji
Konflikty zbrojne
Rozmowy pokojowe, Amerykanie mówią o postępach. Co z Europejczykami? Sprzeczne stanowiska
Konflikty zbrojne
Czy w 2026 roku zakończy się wojna na Ukrainie? Europejski wywiad nie podziela opinii USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama