Jak podał telegramowy kanał Baza, związany z rosyjskimi służbami, dronów, które uderzyły w Kazaniu, łącznie było osiem, przy czym dwa z nich trafiły w ten sam obiekt przy Trakcie Orenburskim. Uszkodzone zostały także m.in. wieżowce należące do kompleksów mieszkaniowych Azure Skies i Manhattan. Łącznie w budynki mieszkalne trafiło sześć bezzałogowców, jeden uderzył w przedsiębiorstwo przemysłowe, a jeden został zestrzelony.
Ataki, o których poinformowały najpierw kanały na Telegramie, potwierdziły także rosyjskie media. „Na miejscu pożarów działają służby. Mer Kazania Ilsur Metszin wydał polecenie zapewnienia ewakuowanym mieszkańcom ciepłej odzieży i żywności” – poinformowało biuro mera.
W co najmniej jednym z trafionych budynków wybuchł poważny pożar. Nie ma na razie doniesień o ofiarach, ale akcja służb trwa. Biuro mera poinformowało, że przeprowadzono ograniczoną ewakuację szkół.
Biuro prasowe prezydenta Tatarstanu przekazało, że w Kazaniu działa sztab operacyjny, a o ataku poinformowane zostało Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. „Mieszkańcy proszeni są o zachowanie spokoju, w przypadku włączenia się alarmu należy się ubrać i zejść na niższe piętra budynków, do piwnic” - pisze propagandowa agencja TASS.
W związku z atakiem dronów wprowadzono tymczasowe ograniczenia w funkcjonowaniu lotnisk w Kazaniu i odległym o niespełna 300 km Iżewsku. „W trosce o bezpieczeństwo lotów cywilnych statków powietrznych dziś rano, 21 grudnia, wprowadzono tymczasowe ograniczenia w funkcjonowaniu lotniska w Kazaniu. Port lotniczy tymczasowo nie obsługuje przylotów i odlotów” – przekazano w komunikacie Rosyjskiej Federalnej Agencji Transportu Lotniczego (Rosawiacji). Dodatkowo „w trosce o bezpieczeństwo”, na najbliższe dwa dni odwołane zostały wszystkie wydarzenia publiczne.
W Kazaniu mieści się m.in. fabryka Kazanskij Awiacjonnyj Zawod (KAZ) imienia Siergieja Gorbunowa, będąca filią firmy Tupolew, fabryka śmigłowców wojskowych oraz duży zakład produkujący amunicję i proch.