Reklama

Beniamin Netanjahu tym razem posłuchał Joe Bidena. Atak Izraela na Iran okazał się skromny

Ali Chamenei musi zdecydować, czy odpowiedzieć na piątkowy atak Izraela. Jeśli tego nie zrobi, wizerunek potęgi Teheranu ostatecznie się załamie. Ale eskalacja konfliktu jest niebezpieczna dla autorytarnego reżimu.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Brak odpowiedzi Iranu na izraelski atak mógłby zostać uznany za dowód absolutnej niemocy reżimu ajat

Brak odpowiedzi Iranu na izraelski atak mógłby zostać uznany za dowód absolutnej niemocy reżimu ajatollahów. Na zdjęciu Ali Chamenei, Najwyższy Przywódca Islamskiej Republiki Iranu

Foto: (West Asia News Agency)/Handout via REUTERS

Reklama
Reklama
Reklama

Wygląda na to, że Beniamin Netanjahu tym razem posłuchał Joe Bidena. Operacja, która miała być zemstą za irański atak na państwo żydowskie 1 października, została co prawda przeprowadzona kilka dni przed wyborami w Stanach Zjednoczonych. Ale jak przyznał w weekend Biały Dom, „była proporcjonalna”.

Amerykanie obawiali się, że Netanjahu zdecyduje się na uderzenie w irańskie instalacje zaangażowane w program budowy broni jądrowej. W takim przypadku mogłoby dojść do wojny obejmującej cały Bliski Wschód, w którą musiałaby się zaangażować Ameryka. 

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama