Informację o zestrzeleniu rosyjskiego samolotu bezzałogowego potwierdziła ukraińska armia. Początkowo media informowały, że zniszczonym samolotem mógł być bombowiec frontowy Su-24. Nie było również wiadomo, kto odpowiada za strącenie maszyny.
W mediach społecznościowych opublikowano nagrania z momentu wystrzelenia pocisku powietrze-powietrze w stronę bezzałogowca oraz zdjęcia z miejsca katastrofy, na których widać m.in. fragmenty skrzydła.
Jak podejrzewają Ukraińcy, rosyjscy operatorzy stracili kontrolę nad S-70 Ochotnik, dlatego został on zestrzelony przez towarzyszący mu rosyjski myśliwiec. Eksperci podkreślają, że na linii frontu obie armie stosują systemy walki elektronicznej, które zakłócają prace urządzeń bezzałogowych. Decyzję o zestrzeleniu dowództwo mogło podjąć w obawie przed możliwym przejęciem maszyny lub jej elementów przez armię Ukrainy.
S-70 Ochotnik – dotkliwa strata Rosji na Ukrainie
Program Ochotnik rozwijany jest przez Rosjan od 2011 roku. Maszynę zaprojektowano w układzie „latającego skrzydła”. Pierwsza publiczna prezentacja samolotu miała miejsce w 2019 roku, gdy Władimir Putin podczas Międzynarodowego Salonu Lotniczo-Kosmicznego MAKS-2019 pokazał maszynę prezydentowi Turcji. W tym samym roku maszyna przeprowadziła swój pierwszy lot wspólnie z wielozadaniowym samolotem myśliwskim piątej generacji Su-57.
Autorzy projektu zakładają, że bezzałogowy samolot będzie zdolny do atakowania wrogich celów bez wchodzenia w obszar działania systemów obrony powietrznej.
S-70 Ochotnik ma być w stanie przenosić pociski rakietowe i bomby lotnicze o łącznej masie do 2,8 tony. Dron ma 14 metrów długości, rozpiętość skrzydeł wynosi 19 metrów, a łączna masa to ponad 20 ton. Według niepotwierdzonych informacji zasięg S-70 Ochotnik to ok. 6 tys. km.
Rosjanie na początku tego roku zapowiedzieli, że za kilka miesięcy ma ruszyć seryjna produkcja S-70 Ochotnik.