Pocisk spadł w terenie niezamieszkanym, w ataku nikt nie ucierpiał - podała izraelska armia.
Syreny zawyły w Tel Awiwie i wielu innych izraelskich miastach
Wcześniej w środkowym i południowym Izraelu rozległy się syreny. Alarm ogłoszono m.in. w Tel Awiwie, administracyjnej stolicy Izraela. Mieszkańcy zostali wezwani do zejścia do schronów.
Czytaj więcej
Czołowi przedstawiciele irańskich władz spotkają się 1 sierpnia z przedstawicielami sojuszników Iranu w regionie z Libanu, Iraku i Jemenu, by omówi...
Z komunikatu izraelskiej armii wynika, że wkrótce potem zidentyfikowano pocisk ziemia-ziemia, który przekroczył granicę południowego Izraela lecąc z kierunku wschodniego i „spadł w otwartym terenie”. „Nie ma informacji o poszkodowanych” - wynika z komunikatu izraelskiej armii.
W południowym Izraelu słychać było wybuchy, które miały być wynikiem wystrzelenia pocisków przechwytujących izraelskiej obrony przeciwrakietowej.
W lipcu Huti zaatakowali Tel Awiw, zginęła jedna osoba
W lipcu wspierani przez Iran rebelianci Huti, którzy są stroną wojny domowej w Jemenie, zaatakowali Tel Awiw przy użyciu drona dalekiego zasięgu zabijając jedną osobę i raniąc cztery.
W odpowiedzi Izrael przeprowadził duży atak powietrzny na cele wojskowe Huti w rejonie portu Al-Hudajda. W ataku zginęły trzy osoby, a 87 zostało rannych.
Jak atakują Huti
Od czasu rozpoczęcia przez Izrael operacji odwetowej w Strefie Gazy, po niespodziewanym ataku Hamasu na Izrael z 7 października, Huti zaczęli atakować statki na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej, domagając się wstrzymania działań przeciwko Palestyńczykom. Początkowo atakowane były statki płynące do Izraela lub w jakiś sposób związane z Izraelem, ale z czasem zakres ataków poszerzono. W efekcie cele w Jemenie zaczęły regularnie ostrzeliwać znajdujące się w regionie okręty i samoloty USA oraz Wielkiej Brytanii.