Według nieoficjalnych informacji pierwsze F-16 trafiły już na Ukrainę. Myśliwce zostały przekazane ukraińskiej armii rok po tym jak cztery państwa NATO zadeklarowały, że przekażą je Ukrainie (oprócz Holandii mają to zrobić Dania, Belgia i Norwegia).
Pojawienie się amerykańskich myśliwców na froncie skomentował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jego zdaniem przekazanie myśliwców Ukrainie „nie wpłynie znacząco na rozwój wydarzeń na froncie”.
- Tu nie ma żadnej magicznej pigułki, nie ma panaceum. Siły Zbrojne reżimu kijowskiego nie znajdą takiego panaceum. Muszą być tego świadome. Te samoloty pojawią się, ich liczba stopniowo będzie się zmniejszać, będą strącane, niszczone. Ale te dostawy nie zmienią znacząco sytuacji na froncie — powiedział rzecznik Władimira Putina i przyznał, że została wyznaczona nagroda za strącenie myśliwców.
Rosja chce zdobyć myśliwiec F-16. Proponuje wysoką nagrodę
Analityk wojskowy i były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Iwan Stupak powiedział w wywiadzie dla NEXTY, że zdobycie F-16 jest obecnie "celem numer jeden" dla Rosji.
- Rosja rozważa dwie opcje: wynajęcie zespołu sabotażowego z kimś, kto wie, jak obsługiwać F-16, lub przekupienie ukraińskiego pilota - uważa Stupak.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że po nieudanym ataku na Charków, Rosjanie zmienili swój cel i skupili się na atakach w obwodzie d...
W ocenie ukraińskiego eksperta dla Rosjan próba sabotażu jest „szalonym pomysłem”, dlatego Kreml skupia się na możliwości dotarcia do pilotów.
Jak poinformował, Rosja jest gotowa zaoferować ukraińskim pilotom od 5 milionów dolarów za porwanie F-16. Kraje NATO miały podjąć środki bezpieczeństwa, by nie dopuścić do uprowadzenia myśliwca.