75-letni Alex Dancyg, zasłużony dla stosunków polsko-izraelskich historyk od października ubiegłego roku był zakładnikiem Hamasu w Strefie Gazy.

Dancyg urodził się w Warszawie, spędził w Polsce pierwsze lata życia i nie przestał być obywatelem Polski.

Czytaj więcej

Zakładnik Hamasu Alex Dancyg z potwierdzonym obywatelstwem Polski

Przez pierwsze dwa tygodnie po porwaniu rodzina nie wiedziała nic na temat losu Dancyga. To, że żyje, potwierdziła pod koniec października pierwsza wypuszczona.

Informację o śmierci 75-letniego historyka przekazała w poniedziałek izraelska armia. Poinformowano, że ciało mężczyzny nadal przetrzymywane jest przez Hamas. Potwierdzono również śmierć drugiego zakładnika terrorystów.

„Jesteśmy głęboko zasmuceni śmiercią Alexa Dancyga — polsko-izraelskiego zakładnika przetrzymywanego w Strefie Gazy. Był on człowiekiem pokoju i przyjaźni, który wniósł ogromny wkład w dialog polsko-żydowski” - poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Polska będzie nadal domagać się bezwarunkowego uwolnienia wszystkich uprowadzonych ze Strefy Gazy” - zapowiedziano.

Alex Dancyg nie żyje. Został uprowadzony przez terrorystów Hamasu

Terroryści z Hamasu uprowadzili Alexa Dancyga 7 października rano z leżącego na pustyni Negew, tuż przy Strefie Gazy, kibucu Nir Oz, wraz z 74 innymi osobami, w tym wieloma w podeszłym wieku. Była wśród nich także Hanna Katzir, 77-latka z obywatelstwem Izraela i Polski. Katzir w listopadzia odzyskała wolność, była wśród pierwszych trzynastu uwolnionych zakładników na mocy porozumienia z Hamasem, przewidującego też kilkudniowy rozejm i uwalnianie więźniów palestyńskich. W Nir Oz terroryści zabili 25 osób,