"Bild": Niemiecka armia przygotowuje się na możliwą wojnę z Rosją

Niemiecka armia opracowała scenariusz szkoleniowy przewidujący, że w krótkim czasie dojdzie do eskalacji w relacjach NATO z Rosją, co będzie wymagać od Niemiec wysłania dziesiątek tysięcy żołnierzy na flankę wschodnią sojuszu - pisze "Bild".

Publikacja: 15.01.2024 05:29

W scenariuszu szkoleniowym Bundeswehry ukraińska armia zostaje pokonana przez Rosję do czerwca 2024

W scenariuszu szkoleniowym Bundeswehry ukraińska armia zostaje pokonana przez Rosję do czerwca 2024 roku

Foto: Sztab Generalny armii Ukrainy

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 691

"Bild" powołuje się na tajny dokument Ministerstwa Obrony Niemiec, z którym zapoznali się dziennikarze gazety.

Scenariusz niemieckiej armii: Eskalacja między Rosją a NATO rozpocznie się już w lutym 2024 roku

"Eskalacja między NATO a Rosją może mieć miejsce już w lutym. To scenariusz szkoleniowy opisując, krok po kroku, miesiąc po miesiącu, jak Putin będzie się zachowywał i jak NATO będzie się bronić. Zgodnie z tym scenariuszem przygotowanym dla Bundeswehry, eskalacja rozpocznie się za kilka tygodni" - pisze "Bild".

Zgodnie z opisanym scenariuszem Rosja rozpocznie nową falę mobilizacji i wcieli do armii kolejnych 200 tys. osób w lutym 2024 roku. Wiosną Kreml rozpocznie zakrojoną na szeroką skalę ofensywę na Ukrainie i, w związku z niewystarczającym wsparciem Zachodu dla Kijowa, pokona ukraińską armię do czerwca 2024 roku.

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Rosja nie odpuści sobie Bałtyku. Co nam grozi?

Następnie - jak czytamy w dokumencie - dojdzie do starć na tle etnicznym w państwach bałtyckich, a Rosja przeprowadzi duże ćwiczenia "Zapad-2024" z udziałem 50 tys. żołnierzy na zachodzie kraju i na Białorusi we wrześniu tego roku.

W 2025 roku NATO będzie zagrożone atakiem z dwóch stron na Przesmyk suwalski?

W październiku Federacja Rosyjska przerzuci wojska i pociski średniego zasięgu do obwodu królewieckiego, w celu uderzenia na Przesmyk suwalski.

W grudniu, tuż po wyborach w USA, dojdzie do napięcia na granicy Rosji z Litwą. Federacja Rosyjska będzie próbowała wykorzystać potencjalny paraliż systemu politycznego USA tuż po wyborach.

300 tys.

Tylu żołnierzy ma przerzucić NATO na flankę wschodnią w 2025 r. zgodnie ze scenariuszem przygotowanym przez niemiecką armię

W styczniu 2025 roku - czytamy w scenariuszu - Polska i państwa bałtyckie zwołają posiedzenie Rady NATO i ogłoszą, że są zagrożone atakiem ze strony Federacji Rosyjskiej, która w marcu przerzuci dodatkowe jednostki na Białoruś i na granice krajów bałtyckich.

W maju 2025 roku NATO zdecyduje się na działania odstraszające, aby powstrzymać Rosję przed atakiem na Przesmyk suwalski z dwóch stron - z obwodu królewieckiego i Białorusi.

W ramach tych działań NATO zdecyduje się przerzucić 300 tys. żołnierzy, w tym 30 tys. żołnierzy z Niemiec, na flankę wschodnią.

"Bild" podkreśla, że scenariusz ten będzie wykorzystywany w czasie ćwiczeń Sojuszu w rejonie Morza Bałtyckiego w 2024 roku.

Bundeswehra w odpowiedzi na pytania "Bilda" o wyżej wymieniony scenariusz podkreśla, że "rozważanie różnych scenariuszy, nawet skrajnie nieprawdopodobnych, jest częścią zwykłych działań wojskowych".

"Bild" powołuje się na tajny dokument Ministerstwa Obrony Niemiec, z którym zapoznali się dziennikarze gazety.

Scenariusz niemieckiej armii: Eskalacja między Rosją a NATO rozpocznie się już w lutym 2024 roku

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojsko USA nie jest przygotowane na długi konflikt na Bliskim Wschodzie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Konflikty zbrojne
Rosja wykorzystuje brak obrony przeciwlotniczej Ukrainy. Wojsko szybko posuwa się naprzód
Konflikty zbrojne
MSZ: Stanowczy komunikat dla Polaków przebywających w Iranie. Resort zaleca wyjazd
Konflikty zbrojne
Jak Rosja straciła bombowiec strategiczny? Ukraińcy twierdzą, że go zestrzelili
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Konflikty zbrojne
Zmasowany atak Rosji na obwód dniepropietrowski. Rośnie liczba ofiar