Siły Obronne Izraela (IDF, izraelska armia) poinformowały, że Hamas naruszył warunki zawieszenia broni i wystrzelił rakiety w stronę Izraela.

Wojna Izraela z Hamasem: Zawieszenie broni obowiązywało od piątku

W związku z tym izraelska armia miała wznowić działania militarne wymierzone w Hamas. Oznacza to koniec trwającego od piątku zawieszenia broni w wojnie Izraela z Hamasem. 

Czytaj więcej

"NYT": Izrael znał plan ataku Hamasu od roku, ale to zignorował. "Zbyt skomplikowane"

Kancelaria premiera Izraela w wydanym oświadczeniu podała, że Hamas "naruszył ramy (zawieszenia broni), nie wywiązał się ze zobowiązania do wypuszczenia wszystkich kobiet (zakładników) i wystrzelił rakiety w stronę Izraela".

Przedłużone dwukrotnie zawieszenie broni wygasało w piątek, o 6 czasu polskiego. W czwartek wieczorem pojawiły się jednak nieoficjalne doniesienia mówiące o tym, że zostanie ponownie przedłużone. W ramach zawieszenia broni wolność odzyskało 105 zakładników przetrzymywanych przez Hamas. Z kolei Izrael wypuścił z więzień 240 palestyńskich kobiet i nastolatków.

Jednak rankiem w izraelskim Sederot rozległ się alarm rakietowy, a izraelska armia potwierdziła potem, że ze Strefy Gazy w stronę Izraela została wystrzelona jedna rakieta, którą zestrzeliła izraelska obrona powietrzna.

Strzały w Strefie Gazy, izraelskie lotnictwo bombarduje Gazę

Tuż przed szóstą palestyńskie media zaczęły informować o strzałach i eksplozjach, które słychać było w północnej części Strefy Gazy, gdzie Izrael, przed rozejmem, koncentrował swoje działania militarne.

Rano alarm rakietowy ogłoszono też w kibucu Holit.

AFP informuje, że izraelskie lotnictwo zaczęło atakować cele w Gazie.

Władze Strefy Gazy podały, że od rana w izraelskich atakach zginęło ośmiu Palestyńczyków.

Wojna Izraela z Hamasem trwa od 7 października, gdy Hamas przeprowadził niespodziewany atak na Izrael, w którym zginęło 1 200 mieszkańców tego kraju, a ponad 240 zostało wywiezionych do Strefy Gazy jako zakładnicy. W odpowiedzi Izrael rozpoczął operację odwetową, w której zginęło ok. 15 tys. Palestyńczyków.

Premier Izraela, Beniamin Netanjahu zapowiadał, że po wygaśnięciu zawieszenia broni Izrael wznowi działania militarne, których celem ma być całkowite zniszczenie Hamasu.