Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W ataku dronów na Odessę, do którego doszło 5 listopada wieczorem, uszkodzo...
We wsi Czajki w obwodzie kijowskim w wyniku eksplozji granatu zginął Hennadij Czastiakow, adiutant naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Walerego Załużnego. Poinformowała o tym Ukraińska Prawda, powołując się na źródła w organach ścigania.
"Dzisiaj w tragicznych okolicznościach, w swoje urodziny, zmarł mój adiutant i bliski przyjaciel, major Hennadij Czastiakow. W jednym z prezentów wybuchł nieznany ładunek wybuchowy. Hennadij pozostawił żonę i czworo dzieci. Moje najszczersze kondolencje dla rodziny... Przyczyny i okoliczności zostaną ustalone w trakcie dochodzenia" - napisał Załużnyj na swoim kanale w Telegramie.
39-letni Czastiakow otrzymał na urodziny ostre granaty, z których jeden eksplodował.
Z kolei żona Chastyakova powiedziała, że jej mąż przyniósł do domu torbę z prezentami, w której znajdowała się butelka alkoholu i szklanki w kształcie granatów. Po otwarciu opakowania nastąpiła eksplozja.
Źródło agencji UNIAN w ukraińskich organach ścigania poinformowało, że asystent Załużnego zginął w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z granatem.
Ukraiński dziennikarz Andriej Caplienko, powołując się na źródło w organach ścigania, także twierdzi, że przyczyną eksplozji było nieostrożne obchodzenie się z bronią. Według niego Czastiakow miał wyjąć jeden z granatów i zaczął pokazywać, jak się nim posługiwać.
Przy otwieraniu prezentu obecnych było dwoje z czworga dzieci oficera. W eksplozji został ranny 13-letni syn Czastiakowa, Gleb, który odniósł szarpane rany twarzy. Córka nie odniosła obrażeń.