W poniedziałek w serwisie X, którego właścicielem jest Elon Musk, zorganizowano publiczną rozmowę, w której uczestniczył on sam oraz m.in. ubiegający się o nominację republikańską Vivek Ramaswamy. Dyskusję obserwował niemal milion użytkowników.
Gospodarzem spotkania był współpracownik Muska, David Sacks, który podobnie jak Ramaswamy, krytykuje pomoc Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy.
Rozmowa szybko odeszła od tytułowego tematu Izraela i Hamasu do szerszej debaty na temat geopolityki. Trzej bogaci przedsiębiorcy z branży technologicznej zgodzili się, że zachodnie sankcje były powodem wpędzenia Rosji w ramiona Chin.
Elon Musk: Lunatykujemy w kierunku III wojny światowej
Powołując się na swoje doświadczenie w kontaktach ze środowiskami wojskowymi i wywiadowczymi jako dyrektor generalny SpaceX, a także częste spotkania ze światowymi przywódcami, Musk powiedział, że obawia się obecnego zerwania kanałów komunikacji między wielkimi mocarstwami. Dodał, że sprzyja to atmosferze podejrzliwości, w której każdy wierzy, że drugi może przygotowywać się do ataku.
- Rosja i Chiny rozpoczęły wspólne ćwiczenia wojskowe, nie wiem, ile osób zdaje sobie z tego sprawę - powiedział Musk. - Lunatykujemy w kierunku III wojny światowej, podejmując jedną głupią decyzję za drugą - dodał.
Czytaj więcej
Elon Musk uważa, że praca zdalna to naprawdę zły pomysł. Szefa Tesli denerwuje, że ktoś, kto tak pracuje, traci kontakt z rzeczywistością. On sam o...
W jego ocenie uruchamianie kolejnych pakietów sankcji na Rosję mogą okazać się fatalnym błędem, ponieważ Kreml szuka wsparcia w Pekinie.
- Jaki daliśmy im wybór? - pytał Musk, zanim wyjaśnił, co to może oznaczać w praktyce - zachodni sojusz niezdolny do utrzymania produkcji broni przy zmilitaryzowanym Wschodem.
- Rosja ma surowce, a Chiny potencjał przemysłowy: Z wojennego punktu widzenia to idealne połączenie - przekonywał.
Elon Musk wraca do pomysłu zawarcia pokoju między Ukrainą a Rosją
Gdy Sacks pytał, czy porozumienie z Rosją jest nadal możliwe, a Ramaswamy zastanawiał się, czy Putina można przekonać do zaufania Zachodowi, Musk skorzystał z okazji, by ponownie przedstawić swoją kontrowersyjną propozycję, którą publicznie wygłosił w listopadzie ubiegłego roku - pokoju między Ukrainą a Rosją.
Musk proponował przeprowadzenie międzynarodowo kontrolowanego referendum na terytoriach zajętych przez Rosjan. Ukraińskim uchodźcom zaoferowano by możliwość powrotu do domów, z których uciekli przed rosyjską armią. W ten sposób mogliby oddać głos obok swoich rosyjskich braci, ponieważ zdaniem Muska oba słowiańskie narody nie są "naturalnymi przeciwnikami".
Czytaj więcej
Elon Musk opublikował w niedzielę wpis na X (dawniej Twitter), naśmiewając się z amerykańskiej pomocy dla Ukrainy. Mem zawiera przerobione zdjęcie...
W ocenie Muska żadna ze stron nie jest w stanie wygrać wojny, dlatego najlepszym rozwiązaniem dla całej cywilizacji jest zrzeczenie się terytorium przez Ukrainę w zamian za pokój. Ustępstwo Kijowa miałoby oszczędzić życie Ukraińców zabitych w "kwiecie ich młodości", jednocześnie zapewniając, że nie dojdzie do rozszerzenia konfliktu.
- Powinniśmy natychmiast dążyć do pokoju. Powinniśmy dążyć do jak najszybszego przywrócenia normalnych stosunków - to nie jest jakaś nagroda dla Rosji, to po prostu uznanie realiów - stwierdził.
Zdaniem Muska zakończenie wszelkich pozorów porządku międzynarodowego opartego na prawie jest złem koniecznym, jeśli alternatywą jest trzecia wojna światowa. Byłoby to, w jego ocenie, nieskończenie gorsze niż powrót do epoki mocarstw z ubiegłego wieku.
- Jeśli cywilizacja upadnie, to będzie koniec dla wszystkich - stwierdził.