Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Ministerstwo Obrony Rosji podało nad ranem, że "ukraiński dron zmienił trajektorię i spadł w rejonie nabrzeża Krasnopriesnienskaja (w Moskwie) w wyniku aktywności obrony powietrznej". Do ataku miało dojść ok. 4 rano czasu moskiewskiego.
Dron, po trafieniu przez zestaw obrony powietrznej, "spadł na niemieszkalny budynek" - podkreśla Ministerstwo Obrony Rosji.
Tymczasem z wpisu Sobianina wynika, że dron spadł w rejonie hali Expocentre.
Czytaj więcej
Andrij Jusow, rzecznik ukraińskiego wywiadu wojskowego (GUR), w rozmowie z "Kyiv Post" oświadczył, że "koncept bezpieczeństwa jest coraz bardziej...
Z obu komunikatów wynika, że w wyniku upadku drona nikt nie ucierpiał. Nie ma też informacji o zniszczeniach.
Reuters, powołując się na świadka pisze o "potężnej eksplozji" w Moskwie.
Cztery duże lotniska działające w rejonie Moskwy - Wnukowo, Domodiedowo, Szeremietiewo i Żukowski - czasowo zawiesiły działalność po ataku drona, ale obecnie funkcjonują już normalnie. Wcześniej jednak siedem samolotów skierowano na inne lotniska.
Atak ukraińskiego drona na Morzu Czarnym
W nocy Ministerstwo Obrony Rosji podało też, że ukraiński dron morski próbował atakować rosyjskie okręty na Morzu Czarnym w odległości ok. 237 km na południowy zachód od okupowanego Sewastopola, gdzie znajduje się dowództwo Floty Czarnomorskiej.
"W czasie odpierania ataku, bezzałogowa łódź wroga została zniszczona ogniem z broni pokładowej okrętów Floty Czarnomorskiej - okrętu patrolowego Pytliwyj i okrętu patrolowego Wasylij Bykow, przed osiągnięciem celu ataku" - czytamy w komunikacie Ministerstwa Obrony Rosji.
Resort podaje też, że po zniszczeniu drona okręty nadal wykonują powierzone im zadania.
Do próby ataku miało dojść w czwartek o 22:55 czasu moskiewskiego. Celem ataku były okręty Floty Czarnomorskiej wykonujące zadania z zakresu kontroli żeglugi w południowo zachodniej części Morza Czarnego - podkreśla Ministerstwo Obrony Rosji.
Rosyjskie okręty "izolują" Morze Czarne po odejściu od porozumienia zbożowego
15 sierpnia dowódca rosyjskiej Marynarki Wojennej, admirał Nikołaj Jewmienow poinformował, że rosyjskie okręty biorące wcześniej udział w zapewnieniu bezpieczeństwa statkom towarowym wpływającym na Morze Czarne w ramach tzw. porozumienia zbożowego, od którego Rosja odstąpiła 17 lipca, obecnie uczestniczą w działaniach "izolacyjnych". Po tym jak Rosja nie przedłużyła swojego udziału w porozumieniu, zawartym między ONZ, Turcją, Rosją i Ukrainą, którego celem było otwarcie szlaku przez Morze Czarne dla transportu żywności z Ukrainy, Moskwa zapowiedziała, że będzie traktować wszystkie statki zmierzające do ukraińskich portów jak statki przewożące ładunki wojskowe.
13 sierpnia rosyjska armia poinformowała o oddaniu strzałów ostrzegawczych i poderwaniu śmigłowca, co miało zatrzymać statek towarowy płynący do ukraińskiego portu Izmaił. Pojawiły się informacje, że Rosjanie weszli na pokład jednostki płynącej pod banderą Palau, kiedy ta już zawróciła i znajdowała się na tureckich wodach. Informacje te nie zostały jednak potwierdzone.
Okrętem, który oddał strzały ostrzegawcze w stronę statku handlowego, był okręt patrolowy Wasylij Bykow.
Czytaj więcej
Ukraińskie służby bezpieczeństwa przekazały telewizji CNN nagranie ilustrujące moment ataku eksperymentalnego drona morskiego na Most Krymski, do k...
W niedawnej rozmowie z CNN szef ukraińskiej SBU, Wasyl Maliuk, w rozmowie z CNN ujawnił, że do ataku na Most Krymski z 17 lipca Ukraińcy użyli eksperymentalnego drona "Dziecko morza", który jest efektem miesięcy prac rozpoczętych tuż po rozpoczęciu pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę. Maliuk zapowiedział użycie tych dronów do kolejnych ataków w rejonie Morza Czarnego.