Łukaszenko: Na Białorusi będą bomby atomowe trzy razy silniejsze niż zrzucona na Hiroszimę

Przywódca Białorusi, Aleksandr Łukaszenko oświadczył, że jego kraj zaczął przyjmować rosyjskie taktyczne głowice atomowe, z których niektóre są trzy razy potężniejsze niż bomby atomowe zrzucone przez USA na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku.

Aktualizacja: 14.06.2023 11:58 Publikacja: 14.06.2023 10:55

Aleksandr Łukaszenko

Aleksandr Łukaszenko

Foto: PAP/EPA

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 476

9 czerwca Władimir Putin, prezydent Rosji, na spotkaniu z Łukaszenką ogłosił, że po 7-8 lipca na terenie Białorusi rozmieszczona zostanie broń atomowa z Rosji. Operatorami taktycznej broni atomowej na Białorusi będą rosyjscy żołnierze.

25 maja w Mińsku minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu i minister obrony Białorusi, Wiktor Chrenin, podpisali dokumenty określające procedury dotyczące przechowywania rosyjskiej, taktycznej broni atomowej w specjalnych magazynach na terenie Białorusi. 

Aleksandr Łukaszenko: Mamy bomby od Rosji

Przerzut rosyjskiej broni atomowej na Białoruś to pierwszy przypadek, gdy rosyjska broń atomowa opuszcza terytorium Rosji po 1991 roku.

Czytaj więcej

Łukaszenko: Nie zawahamy się użyć broni atomowej, która znajdzie się na Białorusi

Łukaszenko mówił we wtorek, że to Białoruś poprosiła Rosję o rozmieszczenie broni atomowej na jej terytorium, by zapewnić bezpieczeństwo kraju. Przywódca Białorusi mówił też, że broń ta zostanie użyta "bez wahania" jeśli Białoruś zostanie zaatakowana.

- Mamy pociski i bomby, które otrzymaliśmy od Rosji - powiedział Łukaszenko w rozmowie z telewizją Rossija-1, którą cytuje białoruska agencja prasowa BiełTA.

- Te bomby są trzy razy potężniejsze niż te (zrzucone na) Hiroszimę i Nagasaki - oświadczył Łukaszenko.

Nikt jak dotąd nie walczył z mocarstwem atomowym, państwem, które ma broń atomową

Aleksandr Łukaszenko, przywódca Białorusi

Aleksandr Łukaszenko: Zawsze byliśmy celem dla Zachodu

Putin mówiąc w marcu o rozmieszczeniu broni atomowej na Białorusi uzasadniał to faktem, że amerykańska broń atomowa w ostatnich dekadach była rozmieszczana w europejskich krajach.

Łukaszenko mówił w rozmowie z rosyjską telewizją, że na Białorusi były składy broni atomowej w czasach ZSRR i obecnie pięć z sześciu z nich jest gotowych do użycia.

- Zawsze byliśmy celem. Oni (Zachód) zawsze chcieli rozerwać nas na strzępy, od 2020 roku. Nikt jak dotąd nie walczył z mocarstwem atomowym, państwem, które ma broń atomową - tłumaczył Łukaszenko nawiązując do faktu, że Zachód nie uznał wyniku wyborów prezydenckich na Białorusi z 2020 roku.

Wojna Rosji z Ukrainą może się zakończyć?

Łukaszenko mówił też, że widzi przesłanki do zakończenia wojny na Ukrainie i przekonywał, iż Zachód nie chce nowej wojny na dużą skalę.

- Nie jestem prorokiem, ale na Ukrainie skończymy tę wojnę. Są już przesłanki do tego. Ale są ci szaleni ludzie na Zachodzie, którzy stwarzają nam zbyt wiele problemów. Jeśli tylko oni (jak lubią mówić) przekroczą te linie, bardzo to ich zaboli - powiedział białoruski przywódca.

Zachód, zdaniem Łukaszenki, boi się wojny na dużą skalę i użycia broni atomowej na Ukrainie.

- Też tego nie chcemy. Ponieważ, jak mówią eksperci, to może prowadzić do globalnej katastrofy - stwierdził białoruski dyktator.

Konflikty zbrojne
Decyzja zapadła. "Reakcja na atak Iranu jest koniecznością, ale Izrael zachowa rozsądek"
Konflikty zbrojne
Wojna w Gazie. Putin i Raisi wzywają strony konfliktu do "rozsądnej powściągliwości"
Konflikty zbrojne
Izraelskie ataki w Strefie Gazy. Celem Rafah i Beit Hanoun
Konflikty zbrojne
Prezydent Ukrainy Zełenski podpisał ustawę o mobilizacji
Konflikty zbrojne
Zełenski o ataku na elektrociepłownię: Skończyły nam się rakiety