Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 431

- Jestem gotów zrobić wszystko, co trzeba. Poza tym teraz trwa misja, ale nie jest jeszcze jawna. Zobaczmy jak... Kiedy będzie publiczna, powiem o tym - powiedział papież dziennikarzom, pytany o mediację w sprawie pokoju na Ukrainie.

Franciszek został też zapytany o rozmowy w sprawie Ukrainy z premierem Węgier Viktorem Orbánem i prawosławnym metropolitą Budapesztu Hilarionem z Patriarchatu Moskiewskiego. - W czasie tych spotkań nie rozmawialiśmy tylko o Czerwonym Kapturku - odparł papież. - Pokój zawsze buduje się, otwierając kanały, a nie poprzez zamykanie - stwierdził.

Czytaj więcej

Szef MSZ Węgier krytykuje Zełenskiego. „Na szczęście to nie on decyduje”

Papież przyznał też, że z patriarchą Moskwy i całej Rusi Cyrylem rozmawiał tylko raz od rozpoczęcia wojny. - 40 minut - dodał.

Franciszek przypomniał też, że Watykan pośredniczy w niektórych rozmowach dotyczących wymiany jeńców. W kontekście prośby premiera Ukrainy Szmyhala o pomoc w sprowadzeniu do ojczyzny uprowadzonych przez Rosjan dzieci ocenił, że „to też może się udać”. - To jest ważne, Stolica Apostolska chce to zrobić, bo to jest słuszne, to jest sprawiedliwa rzecz i musimy pomóc - zaznaczył. Zwrócił też uwagę na dobre relacje z ambasadorem Rosji w Watykanie. - Wszystkie ludzkie gesty pomagają. Trzeba robić wszystko ludzkie, co jest możliwe - powiedział.