Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 409

"Dzieci uprowadzone przez Rosjan z obwodów chersońskiego i charkowskiego w końcu przekroczyły granicę i są teraz bezpieczne” – napisał  w poście na Telegramie Mykoła Kułeba, założyciel Save Ukraine.

Grupa 13 matek opuściła Ukrainę nieco ponad tydzień temu, wiele z nich wyposażonych w pełnomocnictwa, które pozwoliły im odebrać oprócz własnych dzieci także dzieci z innych rodzin.

Grupa przedostała się do Polski, potem przez przez Białoruś i Rosję ostatecznie dotarła do okupowanego przez Rosję Krymu, gdzie spotkała się z 24 dziećmi. Pozostałych siedmioro dzieci zostało zebranych w Woroneżu, Rostowie i Biełgorodzie na terenie Rosji.

Ołha Jerochuna z Save Ukraine powiedziała w rozmowie z CNN, że takie misje - ta zakończona była piąta z kolei - są trudne do zorganizowania, ponieważ Save Ukraine nie ma w Rosji oficjalnych kontaktów.

Kluczowej pomocy w odzyskiwaniu dzieci udzielają organizacji wolontariusze.

Zarzuty masowej i przymusowej deportacji dzieci z Ukrainy do Rosji stanowią podstawę oskarżenia o zbrodnie wojenne, które w zeszłym miesiącu ogłosił Międzynarodowy Trybunał Karny wobec prezydenta Rosji Władimira Putina i rosyjskiej komisarz ds. dzieci Marii Lwowej-Biełowej.

Według władz Ukrainy Rosjanie nielegalnie wywieźli ponad 16 tysięcy dzieci.