Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 394

Rosjanie od miesięcy próbują zająć Bachmut, miasto w obwodzie donieckim, które przed wojną zamieszkiwało ok. 70 tysięcy osób. Teraz w samym Bachmucie mieszkać ma kilka tysięcy osób. Wschodnia część miasta jest kontrolowana przez Rosjan. Miasto jest regularnie ostrzeliwane z ziemi i z powietrza.

Bachmut jest areną najbardziej krwawej bitwy piechoty od czasu II wojny światowej.

Czytaj więcej

Premier Japonii dał Zełenskiemu lampę i łyżkę do ryżu. "Symbol pokoju"

Umar Khan, przedstawiciel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, który w ostatnim czasie dostarczał pomoc do Bachmutu potwierdza, że w mieście pozostaje kilka tysięcy cywilów.

Domy są niszczone siłą ognia, dachy są rozrywane, budynki mieszkalne są podziurawione

Umar Khan, przedstawiciel Międzynarodowego Czerwonego Krzyża

- Cywile, którzy tu utknęli, żyją w straszliwych warunkach, spędzają większą część dnia pod intensywnym ostrzałem w (podziemnych) schronach - mówił na konferencji prasowej w Genewie, łącząc się z nią za pomocą wideołącza z Dniepru Khan.

- Widzimy tylko ludzi zepchniętych na krawędź istnienia - dodał.

Khan przyznał, że był zszokowany skalą zniszczenia, której był świadkiem.

- Domy są niszczone siłą ognia, dachy są rozrywane, budynki mieszkalne są podziurawione... stałe zagrożenie eksplodującymi pociskami, bombami - a niektórzy ludzie nadal żyją w schronach, starając się przetrwać te intensywne walki - relacjonował.