Reklama

Grupa Wagnera ma problem z grzebaniem poległych. "Wagnerowcy" grożą urzędnikom

Jewgienij Prigożyn ma problem z pochówkiem swoich najemników. Prosi o pomoc m.in. przewodniczącego Dumy.
Jewgienij Prigożyn w pobliżu Bachmutu

Jewgienij Prigożyn w pobliżu Bachmutu

Foto: Telegram

- Dzisiaj chowają naszych wojowników. Dzisiaj administracja Goriaczego Klucza temu przeszkadza. Doczekacie się, łajdacy, że będziemy musieli przyjść i rozprawić się z wami. Dlatego, że jesteście gorsi od armii ukraińskiej – apelują w opublikowanym nagraniu zamaskowani i uzbrojeni najemnicy „Wagnera”. Poszło o niewielkie miasto turystyczne Goriaczy Klucz (ma ok. 27 tys. mieszkańców), znany kurort w Kraju Krasnodarskim, niedaleko okupowanego Krymu.

Powstał tam tak wielki cmentarz poległych nad Dnieprem najemników Jewgienia Prigożyna, że administracja miasta zakazała kolejnych pochówków. Burmistrz Siergiej Biełopolski tłumaczył, że szanuje „wagnerowców”, ale nie może zignorować opinii mieszkańców. A ci, jak twierdzi, nie chcą, by ich turystyczne miasto „przekształcało się w miejsce masowego pochówku wojowników”.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama