Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 373

Rosjanie podejmują obecnie działania ofensywne w rejonie Kupiańska. Miasto jest regularnie ostrzeliwane - i to właśnie stałym ostrzałem wojskowa administracja obwodu charkowskiego uzasadnia apel o opuszczenie miasta przez część cywilnej ludności. 

Przed wojną w Kupiańsku mieszkało ok. 25 tys. osób.

Czytaj więcej

Prigożyn wzywa Zełenskiego do wycofania z Bachmutu. "Więcej Rosjan niż amunicji"

Rosja zajęła miasto w pierwszej fazie wojny i utraciła kontrolę nad nim we wrześniu 2022 roku.

Teraz charkowska administracja wojskowa podkreśla, że sytuacja w rejonie miasta jest "niestabilna" ze względu na stały ostrzał samego miasta, ale też jego najbliższego sąsiedztwa.

Ewakuowani mają uzyskać pomoc od władz, w tym zakwaterowanie, żywność i pomoc humanitarną oraz opiekę medyczną.

Kupiańsk jest ważnym węzłem kolejowym. W ostatnim czasie w rejonie miasta Rosjanie mają prowadzić "ograniczone natarcia" - wynika z analizy think tanku z USA, Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). 

W ostatnich tygodniach najcięższe walki na Ukrainie toczyły się w obwodzie donieckim, w rejonie Bachmutu. Decyzja o ewakuacji części cywilów z Kupiańska świadczy o tym, że sytuacja pogarsza się również w obwodzie charkowskim.