Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 352

Organ nadzoru nuklearnego ONZ, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, poinformowała w oświadczeniu, że elektrownie w Równem i na południu Ukrainy „zredukowały moc wyjściową jako środek zapobiegawczy z powodu ponownego ostrzału infrastruktury energetycznej kraju”.

Ostrzelanie trzeciej elektrowni – elektrowni jądrowej Chmielnicki w zachodniej Ukrainie – spowodowało „wyłączenie” jednego z bloków reaktorów tej elektrowni – czytamy w oświadczeniu. Szef MAEA, Rafael Grossi, dodał, że misje wsparcia i pomocy obecne na miejscu potwierdziły, że „wszystkie systemy bezpieczeństwa jądrowego w Chmielnickim działały zgodnie z oczekiwaniami”.

Grossi przeprowadził w tym tygodniu w Moskwie rozmowy, które według MAEA były częścią długotrwałych wysiłków na rzecz „uzgodnienia i wdrożenia bardzo potrzebnej strefy bezpieczeństwa jądrowego i ochrony wokół ukraińskiej Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej (ZNPP)”.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej nie była w stanie rotować swoich pracowników obecnych w elektrowniach z powodu "zwiększonej aktywności wojskowej”.

Po czwartkowym spotkaniu z szefem rosyjskiej państwowej spółki nuklearnej Rosatom Aleksiejem Lichaczowem i międzyrządową grupą Federacji Rosyjskiej Grossi spotkał się w piątek z przedstawicielami rosyjskiego MSZ.

Po zakończeniu spotkań Grossi powiedział, że ma nadzieję, że strefa bezpieczeństwa zostanie ustanowiona, przyznając jednocześnie, że należało to zrobić wcześniej.

- Sytuacja wokół największej elektrowni jądrowej w Europie pozostaje niestabilna i nieprzewidywalna, ponieważ jest to strefa aktywnych działań wojennych. Przesunięcie planowanej rotacji aż nazbyt wyraźnie pokazuje potrzebę podjęcia pilnych działań w celu ochrony zakładu i pracujących w nim ludzi – podkreślił Grossi.