Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski prosi Ukraińców, aby dbali o siebie nawzajem.
Ze słów Budanowa wynika, że Ukraina potrzebuje dalszych dostaw zaawansowanego uzbrojenia z Zachodu, by móc przeprowadzić większą ofensywę.
- Sytuacja jest po prostu patowa. Front się nie przesuwa - ocenił szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy.
Czytaj więcej
Według oceny think tanku z USA, Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), rosyjska ofensywa przeciwko Bachmutowi osiągnęła już kulminację co oznacza, że R...
Po wyzwoleniu przez Ukrainę Chersonia 11 listopada, walki toczą się głównie wokół Bachmutu, w obwodzie donieckim. Wszędzie indziej rosyjskie jednostki przeszły do defensywy, a zima spowolniła tempo działań ukraińskiej armii na długim na ponad 1 000 km froncie.
Budanow ocenił, że Rosja "zabrnęła w ślepy zaułek", ponosząc bardzo duże straty. Zdaniem szefa ukraińskiego wywiadu Kreml podjął już decyzję o ogłoszeniu kolejnej mobilizacji, by uzupełnić straty poniesione przez rosyjskie jednostki. Dodał jednak, że i ukraińskiej armii brakuje zasobów, by posuwać się naprzód na różnych odcinkach.
- Czekamy na nowe dostawy uzbrojenia i dotarcie bardziej zaawansowanych broni - podkreślił.
Na dziś nie widzę żadnych oznak przygotowań do inwazji na Kijów
Budanow stwierdził też, że nie spodziewa się zagrożenia dla Ukrainy ze strony Białorusi. W jego ocenie ruchy białoruskich wojsk i szkolenie tysięcy rosyjskich żołnierzy na Białorusi ma na celu odciąganie ukraińskich jednostek z linii frontu na południu i wschodzie, nie są to jednak przygotowania do ponownego otwarcia frontu północnego i kolejnego szturmu na Kijów.
Na potwierdzenie swoich słów szef ukraińskiego wywiadu mówi, że w ostatnim czasie pociąg z rosyjskimi żołnierzami zatrzymał się w pobliżu granicy Białorusi z Ukrainą, a następnie zawrócił, kilka godzin później - z tymi samymi żołnierzami na pokładzie.
- Zrobili to otwarcie, w biały dzień, tak aby wszyscy to widzieli, nawet jeśli nie chcieliśmy (tego widzieć) - podkreślił Budanow dodając, że jego zdaniem w najbliższym czasie Ukrainie nie zagraża atak z Białorusi.
- Na dziś nie widzę żadnych oznak przygotowań do inwazji na Kijów lub na północ Ukrainy z Białorusi - dodał.