Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 275

Według danych przekazywanych przez ukraiński Sztab Generalny Rosjanie stracili na Ukrainie ponad 80 tysięcy żołnierzy, obecnie na ukraińskich frontach ginąć mają również żołnierze objęci częściową mobilizacją ogłoszoną przez Władimira Putina 21 września.

W ramach częściowej mobilizacji pod broń - według oficjalnych danych - powołano ponad 300 tysięcy osób.

Teraz Putin spotkał się z matkami, których synowie walczą na Ukrainie. Podczas spotkania przekonywał je, że władze w Moskwie "dzielą ból tych, którzy stracili swoich synów".

21 września minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu, mówił o 5 937 poległych rosyjskich żołnierzach

- Chciałbym, żebyście wiedzieli, że ja osobiście i całe przywództwo kraju - dzielimy wasz ból - powiedział w czasie spotkania prezydent Rosji.

- Rozumiemy, że nic nie może zrekompensować utraty syna - zwłaszcza matce - mówił prezydent Rosji, często odchrząkując. - Dzielimy ten ból - dodał.

Czytaj więcej

Zełenski: Jesteśmy gotowi wysłuchać propozycji odzyskania Krymu w sposób niemilitarny

Putin mówił też, że władze Rosji zrobią wszystko, aby matki poległych żołnierzy nie czuły się zapomniane.

Prezydent Rosji apelował, aby "nie ufać informacjom o tym co się dzieje pojawiającym się w internecie". - Życie jest bardziej skomplikowane i zróżnicowane niż pokazują w telewizji, a tym bardziej w internecie. Nie można tam ufać niczemu, jest mnóstwo kłamstw - mówił. 

Putin mówił też, że obecnie prowadzonych jest "wiele ataków informacyjnych". - Informacja jest także bronią w walce - dodał.

Rosyjska telewizja nie wyemitowała wypowiedzi uczestniczek spotkania.

Od 24 lutego Rosja prowadzi niesprowokowaną inwazję na terytorium Ukrainy. Moskwa rzadko podaje informacje o swoich stratach - ostatni raz zdarzyło się to 21 września, gdy minister obrony, Siergiej Szojgu, mówił o 5 937 poległych rosyjskich żołnierzach. To liczba znacznie mniejsza od szacunków Ukrainy i Zachodu.

Gen. Mark Milley stojący na czele Połączonego Kolegium Szefów Sztabów USA 9 listopada mówił, że obie strony miały stracić na wojnie - licząc zabitych i rannych - po ok. 100 tys. żołnierzy.