Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Korea Północna oświadczyła, że nie dostarcza i nie zamierza dostarczać broni Rosji.
Dowództwo Wojsk Powietrzno-Desantowych Sił Zbrojnych Ukrainy zamieszcza na swoim profilu na Facebooku nagranie, na którym widać zniszczony rosyjski czołg.
Na nagraniu widać, że na przedzie czołgu znajdują się okrągłe żelazne płyty, które - jak mówią ukraińscy żołnierze - są skradzionymi na Ukrainie włazami do studzienek kanalizacyjnych.
"Nawet skradzione władzy do studzienek nie chronią rosyjskich czołgistów przed sprawiedliwą karą" - pisze agencja Ukrinform.
"Na jednym z rozbitych czołgów ukraińscy żołnierze odkryli 'dodatkowy pancerz', mówiąc wprost, skradzione włazy do studzienek kanalizacyjnych, które miały chronić załogę przed porażką. Ale to nie pomogło im się ocalić - końcowy wynik jest taki sam. Tak będzie w przypadku każdego najeźdźcy" - czytamy na profilu ukraińskiego Dowództwa na Facebooku.
Jak czytamy czołg został zniszczony w obwodzie chersońskim, gdzie obecnie trwa ofensywa sił ukraińskich, której celem jest m.in. wyzwolenie Chersonia.
Na front w obwodzie chersońskim trafiają m.in. czołgi T-62, które do produkcji weszły w latach 60-tych XX wieku.