Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski oskarża Rosję, że ta przygotowała prowokację, o którą teraz oskarż...
ISW odnotowuje, że Szojgu przekonywał swoich rozmówców o rzekomym przygotowaniu przez Ukrainę ataku z użyciem "brudnej bomby", o który Kijów miałby następnie oskarżyć Rosję (brudna bomba to konwencjonalny ładunek wybuchowy wypełniony materiałem radioaktywnym - red.).
Według Szojgu Ukraina miałaby przeprowadzić taki atak na własnym terytorium, aby oskarżyć Rosję o użycie broni masowego rażenia.
"Rosyjskie media wzmacniają to fałszywe i absurdalne stwierdzenie" - zauważa ISW.
Jednocześnie think tank zauważa, że Szojgu mówił o potencjalnym użyciu przez Ukrainę brudnej bomby w rozmowach z ministrami obrony Wielkiej Brytanii, Francji i Turcji, ale nie wspomniał o tym w czasie rozmowy z sekretarzem obrony USA, Lloydem Austinem.
"Przedstawiciele USA, Wielkiej Brytanii i Ukrainy kategorycznie zaprzeczyli słowom Szojgu i potępili jego fałszywe oskarżenia. Francja i Turcja nie wydały pisemnych oświadczeń (po rozmowach)" - zauważa think tank.
Czytaj więcej
- Jeśli ktoś może użyć broni nuklearnej w naszej części Europy, to tylko jeden podmiot - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, dając do...
W ocenie ISW Kreml nie przygotowuje się do rychłego przeprowadzenia ataku z użyciem brudnej bomby a słowa Szojgu są elementem kampanii informacyjnej prowadzonej przez Moskwę, w czasie której Rosja oskarża Ukrainę o przygotowywanie - przy wsparciu Zachodu - prowokacji z użyciem broni masowego rażenia. "Rosyjski resort obrony twierdził, iż ma informacje, że USA 'przygotowują prowokacje mające pozwolić oskarżyć Rosyjskie Siły Zbrojne o użycie broni chemicznej, biologicznej lub taktycznej broni jądrowej'" - przypomina amerykański think tank.
Seria rozmów Szojgu to prawdopodobnie kolejne pobrzękiwanie szabelką przez Rosję
ISW ocenia też, że słowa Szojgu nie są raczej zapowiedzią użycia taktycznej broni jądrowej przez Rosję.
Według analityków think tanku słowa o potencjalnym użyciu brudnej bomby na Ukrainie mają "zastraszać kraje Zachodu, by te zmniejszyły lub przerwały dostawy pomocy Ukrainie w czasie, gdy Rosja doznaje kolejnych porażek i prawdopodobnie do końca roku straci Chersoń".
ISW zwraca też uwagę na wybór rozmówców przez Szojgu. "Kreml wielokrotnie wskazywał USA i Wielką Brytanię jako główne kraje wspierające Ukrainę i kraje stojące za polityką, która - według Kremla - jest agresywna wobec Rosji, podczas gdy Francja i Turcja ustawiały siebie (w różnym stopniu) w roli mediatorów w konflikcie" - czytamy w analizie.
"Seria rozmów Szojgu to prawdopodobnie kolejne pobrzękiwanie szabelką przez Rosję, aby zastraszyć kraje Zachodu wspierające Ukrainę i prawdopodobnie pogłębić podziały w NATO" - podsumowują analitycy ISW.