Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 239

Po 45 dniach urzędowania premier Wielkiej Brytanii Liz Truss podała się dziś do dymisji. Ma to związek z kryzysem politycznym i utraceniem przez Truss poparcia dużej części członków Partii Konserwatywnej, której przewodniczącą została po rezygnacji Borisa Johnsona.

Czytaj więcej

Premier Wielkiej Brytanii Liz Truss rezygnuje

Dymisję brytyjskiej premier skomentowało rosyjskie MSZ ustami rzeczniczki Marii Zacharowej.

"Rosja przyjmuje odejście premier Trussz zadowoleniem" - napisała Zacharowa.

Rzeczniczka dodała, że jeszcze żaden premier w historii nie "zhańbił" wielkiej Brytanii tak jak uczyniła to Liz Truss i jej "katastrofalny analfabetyzm".

Twierdzenie o analfabetyzmie wydaje się odnosić do wizyty  Truss w Moskwa na krótko przed inwazją Rosji na Ukrainę, gdy premier wielkiej Brytanii stwierdziła, że nigdy nie uzna władzy Rosji nad Rostowem i Woroneżem ( należące do Rosji - red.).

Truss stwierdziła, że Londyn nigdy nie uzna ich za tereny rosyjskie, myląc Woroneż i Rostów z obszarami ukraińskimi.

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, , który wówczas rozmawiał z Truss, wykpił jej pomyłkę mówiąc: - To jest rzeczywistość, w której musimy bronić naszego stanowiska.

Czytaj więcej

Kreml wytyka błąd brytyjskiej szefowej MSZ. "Zachód nie rozumie konfliktu"