Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 238

W opublikowanym komunikacie SBU przekazała, że jeden z mężczyzn nagrał film, przedstawiający skutki ataku drona kamikaze i pokazujący zakres uszkodzeń obiektu infrastruktury krytycznej. Następnie podzielił się nagraniem ze znajomymi, którzy udostępnili wideo dalej.

„W ciągu pół godziny wideo trafiło w ręce rosyjskich propagandystów, a w ciągu godziny nastąpił drugi atak rakietowy, który doprowadził do jeszcze większych zniszczeń i obrażeń ludzi” - podkreśliła SBU.

Czytaj więcej

Rosjanie przyznali, że w komisjach mobilizacyjnych nie było lekarzy

Cytowany w komunikacie autor nagrania kajał się, przekonując, że wcześniej nie zdawał sobie sprawy, iż „materiały mogły być wykorzystane przez agresora ze szkodą dla bezpieczeństwa Ukrainy”. „Zdaję sobie sprawę z nieprawidłowości moich działań, moje materiały wideo mogły zostać wykorzystane do poprawienia dokładności trafienia. Nie mam zamiaru szkodzić Ukrainie ani pomagać państwu agresorowi” - podkreślił mieszkaniec Winnicy.

SBU przypomniała, że ​​takie działania podlegają odpowiedzialności karnej.