Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 220

„Z powodu groźby okrążenia wojska sprzymierzone zostały wycofane z Czerwonego Łymana na lepsze pozycje” – czytamy w dokumencie, cytowanym przez rosyjskie państwowe agencje prasowe.

"Czerwony Łyman to stara sowiecka nazwa Łymana, do którego weszły wojska ukraińskie. Rosja nazywa swoje wojska „sprzymierzonymi” z lokalnymi milicjami wspieranymi przez Moskwę.  Łyman znalazł się wśród "anektowanych" wczoraj przez Putina ziem ukraińskich.

W swoim oświadczeniu rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że jego siły w ciągu 24 godzin zabiły ponad 200 żołnierzy ukraińskich i zniszczyły 14 pojazdów opancerzonych.

"Pomimo poniesionych strat, wróg miał znaczną przewagę, sprowadził rezerwy i kontynuował ofensywę” – oświadczyli Rosjanie.

W piątek Ukraińcy zamknęli w „kotle” od 3 do 5,5 tysiąca rosyjskich żołnierzy. Nie jest jasne do jakich jednostek należą okrążeni. Ukraiński wywiad odnalazł tam tzw. ludową milicję „Ługańskiej Republiki Ludowej” (oddziały sformowane na terenach obwodu ługańskiego), 13 oddział BARS „Ruskij Legion”, prawdopodobnie 16 oddział BARS „Kubań” oraz regularne oddziały rosyjskiej 20 Armii Gwardii, w tym 752 gwardyjski pułk zmechanizowany.

Zajęcie Łymania otwiera Ukraińcom drogę w głąb północnej części okupowanego obwodu ługańskiego. Przede wszystkim do utraconych na przełomie czerwca i lipca Łysyczańska i Siewierodoniecka. Ale najważniejszymi celami pozostają rosyjskie centra logistyczne. Najbliższym jest Swatowe, ale najważniejszym - Starobielsk.