Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 219

- Ludzie, którzy zachowują się nieodpowiedzialnie, mówią o eskalacji jądrowej. Nie chcemy rozwijać tego tematu. Wzywamy wszystkich do odpowiedzialnego zachowania - powiedział Pieskow na konferencji prasowej, cytowany przez rosyjską agencję Interfax.

Pytany o "czerwone linie" eskalacji konfliktu na Ukrainie odparł: - Jeśli chodzi o całą tę dyskusję nuklearną, to jeszcze raz możemy zaprosić wszystkich do zapoznania się z odpowiednią doktryną, w której wszystko jest napisane.

Czytaj więcej

Kreml: W piątek Putin ogłosi aneksję części Ukrainy

W odpowiedzi rzecznik Putina usłyszał od dziennikarza, że doktryna wojskowa Federacji Rosyjskiej mówi, iż użycie broni jądrowej jest możliwe w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej Rosji. Rzecznik Kremla został zapytany, czy atak na tereny ukraińskie, które Rosja zamierza anektować - obwody ługański, doniecki, zaporoski i chersoński - zostanie uznany za naruszenie integralności terytorialnej Rosji.

Dmitrij Pieskow odpowiedział, że dziennikarz "całkowicie błędnie" zacytował doktrynę. Podkreślił, że w omawianej kwestii istotne jest dokładne sformułowanie. - Radzę jeszcze raz uważnie to przeczytać - dodał, odnosząc się do doktryny.

Jak mówił wcześniej Pieskow, w piątek w Moskwie odbędzie się ceremonia podpisania porozumień w sprawie wejścia nowych terytoriów do Federacji Rosyjskiej. Chodzi o aneksję części ukraińskich obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, okupowanych przez Rosję. Na tych terenach w ostatnich dniach odbyły się pseudoreferenda w sprawie przyłączenia do Rosji.

Przedstawiciele rosyjskich władz zapowiadali, że terytoria Ukrainy przyłączone do Rosji w drodze referendów będą objęte "pełną ochroną państwa". - Wszystkie prawa, doktryny, koncepcje i strategie Federacja Rosyjska będzie mogła stosować na całym swym terytorium - mówił szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Z kolei Władimir Putin oświadczył, że Rosja wykorzysta wszelkie dostępne jej środki, kiedy jej integralność terytorialna będzie zagrożona.

W Kijowie od początku mówiono, że władze nie uznają aneksji części ukraińskiego terytorium, tak samo jak nie uznano aneksji Krymu.

W piątek rzecznik Kremla był pytany na konferencji, czy ewentualne uderzenia na "nowe terytoria Rosji" zostaną potraktowane jako akt agresji przeciw Rosji "z odpowiednią odpowiedzią", czy jako "coś innego". - Nie, to nie będzie nic innego - odparł Pieskow.