Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 217

Meduza, powołując się na swoje źródła, pisze, że zaplanowana aneksja terytoriów, na których w poniedziałek zakończyły się zorganizowane przez Rosję pseudoreferenda, zostanie odroczona.

Moskwa obawia się, że ogłoszenie aneksji przyniesie "zerowy efekt PR" na tle protestów i aresztowań "niezadowolonych" z mobilizacji Rosjan.

Jak pisze Meduza, odroczony ma być także zakaz opuszczania kraju przez mężczyzn w wieku poborowym.

Jedno ze źródeł Meduzy podało, że Kreml może odłożyć ogłoszenie aneksji, aby pozostawić furtkę w negocjacjach z Kijowem.

Ukraina wcześniej zapowiedziała, że ​​nie będzie prowadzić rozmów pokojowych z Rosją, jeśli przeprowadzi fałszywe referenda na okupowanych terytoriach.

Po ogłoszeniu 21 września przez rosyjskiego dyktatora Władimira Putina mobilizacji w całym kraju wybuchły protesty. Do 26 września ponad 260 000 Rosjan uciekło z kraju.

Rosyjskie media informowały wcześniej, że aneksja zostanie ogłoszona w piątek 30 września. Na ten dzień zostało już zapowiedziane kolejne orędzie Putina. Przewodnicząca Rady Federacji Walentyna Matwijenko faktycznie zdementowała tę informację, mówiąc, że senatorowie nie zbierają się na nadzwyczajne posiedzenia, ale rozważą dokumenty dotyczące „aneksji” terytoriów na planowanej sesji 4 października.

28 września  prorosyjskie administracje samozwańczej DRL i ŁRL oraz okupowanych terytoriów obwodów zaporoskiego i chersońskiego na Ukrainie informowały o ostatecznych wynikach „referendów w sprawie przystąpienia do Rosji”:

w LPR za „przystąpieniem” głosowało rzekomo 98,42 proc., przy frekwencji 92,6 proc.;

w DRL - rzekomo 99,92 proc. przy frekwencji 97,51 proc.;

w obwodzie zaporoskim - rzekomo 93,11 proc. przy frekwencji 85,4 proc.;

w regionie chersońskim - rzekomo 87,05 proc. przy frekwencji 76,86 proc..