Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 216

 - To próba kradzieży terytorium innego państwa – powiedział Wołodymyr Zełenski, łącząc się zdalnie z obradującym Zgromadzeniem Ogólnym ONZ.

Nazwał referenda lekkomyślnym naruszeniem norm międzynarodowych i wezwał społeczność międzynarodową do nałożenia sankcji na Rosję. - To próba wymazania norm prawa międzynarodowego – powiedział prezydent.

Czytaj więcej

Opublikowano "wstępne wyniki" pseudoreferendów na okupowanych terenach Ukrainy

Zełenski powtórzył również swoje oskarżenia wobec Rosji za stosowanie „nuklearnego szantażu” do destabilizacji świata i podkreślił, że ​​Rosja podczas ogłoszonej przez Putina "częściowej mobilizacji" bierze na cel Tatarów Krymskich i innych rdzennych mieszkańców Ukrainy.

Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa przedstawiciele m.in. Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Albanii, Irlandii, Meksyku, Kenii i Brazylii skrytykowali referenda jako naruszenie prawa międzynarodowego. Jednak próby pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności przed Radą Bezpieczeństwa były w większości symboliczne; Stałe miejsce Rosji w Radzie daje jej prawo weta, pozostawiając narodom i sojuszniczym blokom opracowanie własnej polityki karania Moskwy.

Linda Thomas-Greenfield, ambasador USA przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, wezwała państwa członkowskie do nieuznawania wyników referendów, nazywając strategię Putina częścią „oklepanego podręcznika Kremla”.

Wasilij Nebenzya, ambasador Rosji przy ONZ, oskarżył Ukrainę o angażowanie się w "teatr polityczny" podczas ostatnich posiedzeń ONZ i próby podsycania nastrojów antyrosyjskich. Powiedział, że zdalne wystąpienia   Zełenskiego to „piarowe akrobacje.”