Czytaj więcej
24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę.
"Dziś, w trzech rejonach Republiki Krymu (...) drony Sił Zbrojnych Ukrainy zostały zestrzelone przez siły obrony przeciwlotniczej" - napisał Aksjonow na swoim kanale w serwisie Telegram.
Aksjonow zapewnił, że sytuacja jest pod kontrolą.
Rankiem na licznych kanałach w serwisie Telegram pojawiła się informacja ze zdjęciem wraku drona, który spadł w rejonie miasta Dżankoj.
Drugi dron miał rozbić się na polu w rejonie nyżniohirskim.
Krym to terytorium, które Rosja uważa - od 2014 roku - za część Federacji Rosyjskiej. Aneksji Krymu nie uznaje jednak społeczność międzynarodowa, która uznaje anektowany w wyniku pseudoreferendum z 2014 roku Krym za część terytorium Ukrainy pod tymczasową okupacją Rosji.
W drugiej połowie lata, na terenie Krymu, dochodziło do eksplozji w tamtejszych bazach wojskowych. Strona ukraińska oficjalnie nie przyznawała się do odpowiedzialności za domniemane ataki na cele na półwyspie.