Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 210

- W ostatnim roku nasz świat doświadczył wielkiego wstrząsu. Narastający kryzys braku bezpieczeństwa żywnościowego. Upały, pożary, powodzie i susze. COVID-19. Inflacja. I brutalna, niepotrzebna wojna. Wojna wybrana przez jednego człowieka - mówił Joe Biden.

Prezydent oświadczył, że twierdzenie Putina o konieczności wojny wynikało z grożenia Rosji jest fałszywe - nikt Rosji nie groził i nikt poza Rosją nie szukał konfliktu.

- W rzeczywistości ostrzegaliśmy, że wojna nadchodzi, a wielu z was próbowało temu zapobiec - mówił Biden.

Prezydent USA powiedział, że w tej wojnie jednego człowieka chodzi o unicestwienie prawa Ukrainy do istnienia jako państwa.

- I prawa Ukraińców do istnienia jako narodu… to powinno zmrozić krew wszystkim państwom, które na to patrzą - mówił Biden.

Biden przypomniał, że dziś, ogłaszając mobilizację w Rosji Putin otwarcie groził Europie atakiem jądrowym.

- Teraz Rosja mobilizuje żołnierzy, a Kreml organizuje psueudoreferenda, próbując zaanektować kolejne części Ukrainy, co jest kolejnym rażącym naruszeniem Karty ONZ - mówił Biden.

Prezydent USA zapewnił, że Stany Zjednoczone są zdeterminowane, by bronić i wzmacniać demokrację – w swoim kraju i na całym świecie.

- Ponieważ wierzę, że demokracja pozostaje największym instrumentem ludzkości, który pozwala sprostać wyzwaniom naszych czasów - mówił Biden. - Karta Narodów Zjednoczonych została podpisana nie tylko przez demokracje świata. Została wynegocjowana przez dziesiątki narodów – o bardzo różnych historiach i ideologiach – zjednoczonych zaangażowaniem w pracę na rzecz pokoju.

- Podobnie jak wszyscy, Stany Zjednoczone chcą, aby ta wojna zakończyła się na sprawiedliwych warunkach, na warunkach, pod którymi wszyscy się podpisaliśmy: aby nie można było siłą przejąć terytorium innego narodu. Jedynym krajem, który stoi na przeszkodzie, jest Rosja - mówił Biden.

- Ukraina ma te same prawa, które przysługują każdemu suwerennemu narodowi. Będziemy solidarni z Ukrainą, będziemy solidarni przeciwko rosyjskiej agresji, kropka - powiedział prezydent.