Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski mówi, że tylko w ukraińskiej niewoli rosyjscy żołnierze mogą ocali...
Rosja uznała niepodległość tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych 21 lutego, na kilka dni przed inwazją na Ukrainę. Moskwa natychmiast nawiązała z oboma republikami stosunki dyplomatyczne i zawarła z nimi sojusz wojskowy.
Teraz jednak, jak wynika z danych Głównego Dyrektoriatu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, Rosjanie nie przepuszczają przez granicę posiadaczy paszportów obu, nieuznawanych przez społeczność międzynarodową republik istniejących na terenie ukraińskiego Donbasu.
Wywiad wojskowy Ukrainy donosi, że nastawienie prorosyjskiej ludności w Donbasie "zmieniło się drastycznie".
Czytaj więcej
Niemiecki minister gospodarki, Robert Habeck wyraził w czwartek przekonanie, że wojna na Ukrainie może zakończyć się zwycięstwem demokracji.
"Są niezadowoleni z przebiegu tzw. operacji specjalnej i działań rosyjskiego rządu. Przeważa opinia, że Rosja porzuciła realizację interesów 'republik'. To nastawienie umocniło się, gdy okazało się, że paszporty wystawione w (okupowanych częściach) obwodów donieckiego i ługańskiego nie mają mocy prawnej w Rosji" - czytamy w raporcie wywiadu Ukrainy.
"Ci, którzy próbowali wyjechać z ŁRL/DRL z takim paszportem słyszeli na rosyjskiej granicy, że są 'nikim'" - donosi ukraiński wywiad.
Rosjanie mają nie przepuszczają przez granicę posiadaczy paszportów nieuznawanych przez społeczność międzynarodową republik istniejących na terenie ukraińskiego Donbasu
Z danych ukraińskiego wywiadu wynika też, że "wśród rosyjskich żołnierzy 14. Samodzielnej Brygady do Zadań Specjalnych (JW 74854) szerzy się pogłoska, iż specjalna operacja wojskowa (tak Rosjanie określają wojnę na Ukrainie - red.) powinna się zakończyć do 1 grudnia".
"Po tym czasie Rosja ma planować wycofać regularne jednostki wojskowe z tymczasowo okupowanych terenów Ukrainy (w Donbasie). Najwyraźniej te tereny zostaną przekazane pod kontrolę tzw. batalionom ochotniczym 1. i 2. Korpusu Armijnego" - czytamy w raporcie wywiadu.