Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 203

Z wpisu Haidaia wynika też, że w obwodzie ługańskim, niemal w całości okupowanym przez Rosjan, trwa grabież dóbr, które są następnie wysyłane do Federacji Rosyjskiej.

"Okupacyjne władze obwodu ługańskiego nadal twierdzą, że nic groźnego nie dzieje się na terytorium obwodu lub, jak oni mówią 'republiki'" - pisze Haidai.

"Na wszelki wypadek mobilny internet został wyłączony w obwodzie. Jak wyjaśnia lokalny operator, stało się tak, na polecenie władz okupacyjnych, by zwiększyć potencjał obronny i bezpieczeństwo. Wcześniej nie skupiali się na tych kwestiach" - zaznaczył gubernator obwodu.

Czytaj więcej

Biden o ofensywie Ukrainy: Nie sposób powiedzieć czy to punkt zwroty wojny

Haidai pisze też, że na drogach wjazdowych do obwodu ustawiają się długie kolejki samochodów z tablicami rejestracyjnymi z obwodu charkowskiego. "Większość pojazdów to ciężarówki wypełnione skradzioną własnością, prowadzone przez rosyjski personel wojskowy" - czytamy.

Z wpisu gubernatora obwodu ługańskiego wynika też, że Siły Powietrzne Ukrainy przeprowadziły 12 ataków na zgrupowania wrogich sił i sprzętu w obwodzie ługańskim.

Wcześniej doradca szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Ołeksij Arestowycz nie wykluczył, że po udanej ofensywie w obwodzie charkowskim, ukraińska armia może rozpocząć ofensywę w obwodzie ługańskim.