Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 166

- Boże broń, gdyby czegoś nie dało się naprawić, nikt nie powstrzymałby wiatru od rozprzestrzeniania radioaktywnego skażenia. Dlatego zasadnicza odpowiedź międzynarodowej społeczności na te rosyjskie ataki na Zaporoską Elektrownię Jądrową - największą w Europie - jest potrzebna teraz - powiedział ukraiński prezydent. 

- Sytuacja w Donbasie pozostaje bardzo trudna. Nasza armia robi wszystko co możliwe, aby powstrzymać rosyjski terror i zadać jak największe straty okupantom. Awdijiwka, Piski, Bachmut i inne rejony walk w obwodzie donieckim, biorą na siebie główny ciężar (walk) i, niestety, kosztuje to wiele istnień - kontynuował Zełenski.

- Sytuacja jest trudna także w obwodzie charkowskim i na południu kraju, gdzie okupanci próbują koncentrować swoje siły - dodał.

- Kluczową sprawą teraz, tak jak wcześniej, jest broń do obrony, broń od naszych partnerów. Każdego dnia, bez ustanku, pracujemy nad tym, aby zwiększyć dostawy broni, aby wysłać potężniejszą broń dalekiego zasięgu na front - zapewnił Zełenski.

- Latem, co tydzień pojawia się coraz więcej doniesień, że okupanci przygotowują pseudoreferenda na okupowanych terytoriach na południu naszego kraju. (...) każdy, kto pomoże okupantom w jakikolwiek sposób zrealizować ich plany, będzie pociągnięty do odpowiedzialności - mówił ukraiński prezydent.

Każdego dnia, bez ustanku, pracujemy nad tym, aby zwiększyć dostawy broni

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy

- Stanowisko naszego kraju pozostaje niezmienne: nie oddamy niczego, co jest nasze, a jeśli okupanci będą podążać drogą pseudoreferendów, zamkną sobie wszelkie możliwości negocjacji z Ukrainą i wolnym światem, których strona rosyjska z pewnością będzie potrzebować w określonym momencie - dodał Zełenski.

- Robimy wszystko, aby wygrać, wszystko, aby ochronić nasz kraj - zapewnił.