Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. 3 sierpnia Senat USA niemal jednogłośnie poparł akcesję Szwecji i Finlandii do NATO.
- Chiny to potężny kraj, potężna gospodarka... Więc mogłyby politycznie, gospodarczo wpłynąć na Rosję. Chiny są też stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ - mówił prezydent Ukrainy w rozmowie z dziennikiem z Hongkongu.
Zełenski zauważył też, że od wybuchu wojny na Ukrainie, nie miał okazji rozmawiać z przywódcą Chin, Xi Jinpingiem, chociaż strona ukraińska wychodziła z taką inicjatywą.
- Chciałbym rozmawiać bezpośrednio. Rozmawiałem z (prezydentem) Xi Jinpingiem rok temu - wspominał. - Od początku pełnowymiarowej agresji 24 lutego, oficjalnie zwracaliśmy się o rozmowę, ale (nie odbyliśmy) żadnych rozmów z Chinami, mimo to, że moim zdaniem byłoby to pomocne - dodał ukraiński prezydent.
Czytaj więcej
Były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma uważa, że wojna na Ukrainie nie skończy się szybko, a na przebieg i czas trwania konfliktu wpłynie wiele czynn...
Jednocześnie Zełenski zaznaczył, że rozumie chęć Chin do zachowania "wyważonego" stanowisko wobec wojny, ale - jak dodał - jest ważne, aby zauważyły, iż konflikt bierze się z niesprowokowanej inwazji na suwerenne terytorium Ukrainy.
- Rosjanie są najeźdźcami... To wojna na naszym terytorium, przybyli jako najeźdźcy. Chiny to wielkie i potężne państwo, mogłyby przyjść i ustawić Federację Rosyjską w określonym miejscu. Oczywiście naprawdę chciałbym, aby Chiny dokonały przeglądu swojego nastawienia wobec Federacji Rosyjskiej - mówił ukraiński prezydent.
Zełenski przekonywał, że Chiny mają narzędzia gospodarczego nacisku na Władimira Putina, które mogłyby zmusić go do zakończenia wojny.
Chiny to wielkie i potężne państwo, mogłyby przyjść i ustawić Federację Rosyjską w określonym miejscu
- Jestem pewien, że bez chińskiego rynku Federacja Rosyjska poczułaby całkowitą gospodarczą izolację. To coś, co Chiny mogą zrobić - ograniczyć handel (z Rosją) do momentu zakończenia wojny - stwierdził.
Zełenski przekonywał, że rosyjski rząd wydaje zyski ze sprzedaży surowców energetycznych "nie na podniesienie standardu życia swoich obywateli, ale na określone bronie, których może użyć do walki przeciw Ukrainie".
- To coś, co musi się skończyć - dodał.