- Przede wszystkim nie powinniśmy liczyć na śmierć Putina, że sankcje zabiją Rosję gospodarczo, że rosyjski przeciętny obywatel nagle dostanie objawienia i wyjdzie na antywojenny protest. Nic z tego nie będzie. Ukraina musi walczyć i rozwiązywać wszystko na polu bitwy - powiedział Kuczma w rozmowie z BBC.

Zdaniem byłego prezydenta tuż przed inwazją można było uniknąć ataku Rosjan tylko poprzez zgodę na warunki Putina. - Wtedy nie doszłoby do inwazji, ale stopniowego podboju naszego kraju. Sceny z Buczy byłyby w całym kraju, wszędzie tam, gdzie udaliby się okupanci - mówił.

Czytaj więcej

Wielka Brytania: Ukraińskie ataki wywierają presję na logistykę Rosjan

Kuczma podkreśla, że ukraińscy żołnierze to armia bohaterów, ponieważ zniszczyła legendę krążącą wokół rosyjskich sił. 

Zdaniem Kuczmy, cywilizowany świat zwykle stara się szukać w konfliktach rozwiązania typu wygrana- wygrana - kiedy wszyscy w jakimś stopniu wygrywają i nie ma przegranych, ale w przypadku Ukrainy i Rosji tak nie jest.

Były prezydent uważa, że prezydent Rosji sprowadził na Ukrainę tyle nieszczęść, zniszczenia i grozy, że wypracowanie porozumienia stało się niemożliwe - a zwycięzca w tej wojnie może być tylko jeden. Kuczma wierzy, że Ukraina wygra tę wojnę.

Dodał, że każda ze stron liczy teraz na swoje wzmocnienie: Ukraina na zwiększone dostawy zachodniej broni, a Rosja na dalszą mobilizację i przejście gospodarki na tory wojenne.

Również na przebieg i czas trwania wojny wpłynie wynik zapowiedzianej kontrofensywy ukraińskiej armii na południu i wyzwolenie Chersonia, zbliżający się okres grzewczy bez dostaw rosyjskiego gazu, perspektywa kryzysów politycznych i wyborów na Zachodzie oraz "brak gotowości" przeciętnego Europejczyka" do dramatycznej utraty poziomu komfortu i dobrobytu".

Czytaj więcej

Rosja prawdopodobnie używa elektrowni atomowej w Zaporożu, aby zmniejszyć wsparcie Zachodu

Kuczma dodał, że nie wierzy, by Rosja mogła użyć strategicznej broni jądrowej, ponieważ oznaczałoby to "gwarantowaną wzajemną zagładę" dla obu stron, które użyłyby przeciwko sobie broni jądrowej (Kuczma miał na myśli Rosję i USA - red.). Jego zdaniem Putin nie jest samobójcą. Jednocześnie Kuczma nie wykluczył, że Kreml może użyć taktycznej broni jądrowej.

Na pytanie, czy świat stoi na krawędzi III wojny światowej i czy Rosja może zaatakować Litwę lub Polskę, Kuczma powiedział: "Kiedy Hitler zaatakował Polskę, nikt jeszcze nie wiedział, że to już wojna światowa. W zależności od tego, jak Ukraina odeprze agresję, albo uda się uniknąć III wojny światowej, albo ona już trwa. Jeśli będziemy stawiać opór, Putin nie posunie się dalej. Jeśli nie - obawiam się, że "ciąg dalszy nastąpi".