Łukaszenko przemawiał podczas obchodów Dnia Niepodległości Białorusi, przypadającym 3 lipca.

- Jesteśmy jedynym krajem, który wspiera Rosjan w tej walce. Ci, którzy nam to wyrzucają, czy nie wiedzieliście, że mamy najbliższy sojusz z Federacją Rosyjską? - pytał Łukaszenko. - Z państwem, z którym budujemy jedno, potężne państwo związkowe,  unię dwóch niezależnych narodów.

Łukaszenko oświadczył, że w ramach owej unii od dawna tworzona jest wspólna armia, a udział Białorusi w "specjalnej operacji wojskowej" na Ukrainie został przez niego "dawno uzgodniony".

Łukaszenko uważa, że ​​NATO zwiększyło "dziesięciokrotnie" liczbę sił zbrojnych w Europie Wschodniej, aby - wbrew swojemu statusowi sojusz obronnego - walczyć, a Białoruś "musi to wytrzymać i wygrać".

Dyktator przekonywał także, że Rosja jest dla Białorusi najbliższym, braterskim państwem, a największą tragedią Białorusi jest fakt, że walczą ze sobą dwa także braterskie państwa - Rosja i Ukraina.

Mimo to Białoruś będzie stać przy Rosji i ją wspierać. - Nie pozwolimy strzelić Rosji w plecy - stwierdził Łukaszenko.