Nekrolog opublikowano w gazecie "The Recorder", wychodzącej w stanie Nowy Jork. W poniedziałek o śmierci Amerykanina na Ukrainie zaczęły informować amerykańskie media.
Zabielski pochodził z Nowego Jorku. Kilka lat temu przeniósł się na Florydę.
Czytaj więcej
Amerykańscy najemnicy schwytani na Ukrainie nie mogą liczyć na ochronę Konwencji Genewskiej - powiedział rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij P...
W oświadczeniu wydanym przez Departament Stanu, jego rzecznik, Ned Price, potwierdził śmierć Zabielskiego na Ukrainie i zapewnił, że władze są w kontakcie z rodziną 52-latka, której dostarczają "wszelkiej możliwej pomocy konsularnej".
Price powtórzył też ostrzeżenie administracji USA, która odradza wszystkim obywatelom Stanów Zjednoczonych podróżowanie na Ukrainę. Departament Stanu zaleca, by wszyscy obywatele USA, którzy przebywają obecnie na Ukrainie, natychmiast ją opuścili.
Dmitrij Pieskow potwierdził, że dwaj obywatele USA dostali się do rosyjskiej niewoli
Informacja o śmierci Zabielskiego pojawiła się po doniesieniach o tym, że dwóch obywateli USA - 27-letni Andy Huynh i 39-letni Alexander Drueke (obaj z Alabamy), dostali się do rosyjskiej niewoli, co potwierdził w rozmowie z MSNBC rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Ze słów Pieskowa wynika, że Rosjanie uważają obu obywateli USA za najemników i nie wykluczył, że za udział w walkach na Ukrainie, może im grozić kara śmierci.