Jeśli Biały Dom zatwierdzi tę decyzję, podwoi się liczba systemów rakietowych wysokiej mobilności, które zostały wysłane na Ukrainę - informuje "Politico".
Stany Zjednoczone wysyłają już cztery systemy HIMARS, czyli mobilne wyrzutnie rakietowe, wraz z amunicją precyzyjną, która może razić cele oddalone o ponad 70 kilometrów. Z kolei Wielka Brytania wysyła trzy egzemplarze podobnej broni, amerykańskiej produkcji M270 Multiple Launch Rocket System, o zasięgu 80 kilometrów. Niemcy również ogłosiły w tym tygodniu, że przekażą Kijowowi trzy M270.
Czytaj więcej
Wywiad brytyjski dostrzega poważne problemy z morale rosyjskiej armii, co prawdopodobnie uniemożliwia Rosji osiągnięcie celów operacyjnych.
Departament Obrony nadal rozważa wszystkie opcje i decyzja o wysłaniu czterech kolejnych HIMARS-ów nie jest jeszcze ostateczna - powiedział jeden z urzędników Departamentu Obrony, zaznaczając, że wkład USA w wysiłki Ukrainy jest podejmowany w porozumieniu z sojusznikami i partnerami.
- Decyzja zostanie podjęta w oparciu o bieżące potrzeby Ukrainy - powiedział urzędnik.
Trzeci amerykański urzędnik powiedział, że administracja spodziewa się zatwierdzić pewną liczbę dodatkowych HIMARS-ów w nadchodzącym pakiecie. Kolejna transza pomocy jest nadal opracowywana na poziomie Pentagonu i ostateczna liczba może się zmienić w ostatniej chwili. - Spodziewamy się, że wkrótce przekażemy więcej HIMARS-ów i więcej pocisków - powiedział.
Czytaj więcej
Ambasador Niemiec na Ukrainie Anka Feldhusen zapowiedziała, że w najbliższych tygodniach armia ukraińska otrzyma nowe haubice.
Nawet jeśli liczba HIMARS zostanie podwojona, Ukraińcy twierdzą, że potrzebują znacznie więcej takich systemów, wraz z amunicją o większym zasięgu, aby zniszczyć artylerię wroga.