O wyjeździe kanclerza Niemiec napisał Andreas Kynast, korespondent telewizji ZDF. Poinformował, że kanclerz, wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premierem Włoch Mario Draghim mają przybyć do Kijowa jutro rano.
Informację potwierdziła włoska agencja Adnkronos, informując, że wszyscy trzej przywódcy rozpoczęli podróż do Kijowa.
Agencja pisze, że trzej europejscy przywódcy przekażą Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu mocne przesłanie solidarności - przesłanie pod sztandarem jedności i pełnej spójności krajów europejskich w potępieniu inwazji na Ukrainę, sankcjonowaniu Rosji i pomocy Kijowowi.
Czytaj więcej
W kluczowym momencie rosyjskiej ofensywy w Donbasie Niemcy i Francja odmawiają przekazania Ukrainie ciężkiej broni ofensywnej.
Podczas wizyty zostaną omówione różne wymiary konfliktu - od podsumowania ostatnich wydarzeń w Donbasie, po także analizę sił w polu walki. Szczególny nacisk zostanie położony na delikatną kwestię odblokowania eksportu zboża z Ukrainy oraz kwestii kandydatury Kijowa do członkostwa w UE.
O zamiarach wizyty w Kijowie trzech polityków media informowały od kilku dni. Politycy odmawiali jednak stanowczej deklaracji dotyczącej wyjazdu do stolicy pogrążonego w wojnie kraju.
Wszyscy trzej - Scholz, Macron i Draghi - są krytykowani za, jak nazywa to Kijów: zbyt pobłażliwe podejście do Rosji.