Zacharowa, rozmawiając z dziennikarzami podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu, powiedziała, że Kijów nie zareagował jeszcze na rosyjską odpowiedź na ukraińskie propozycje uregulowania sytuacji .

- Te rozmowy zostały zamrożone, wstrzymane, zerwane – powiedziała rzeczniczka. - Niech Ukraina sama sobie odpowie, co zrobiła z tymi rozmowami. Wiemy o tym bardzo dobrze, bo mamy informację, że taki rozkaz wydali ich amerykańscy opiekunowie.

Zacharowa powiedziała też, że to Ukraina dążyła do rozmów, a Rosja zgodziła się na tę propozycję.

Rzeczniczka poinformowała jednak, że "kijowski reżim" zaczął następnie stawiać różne warunki negocjacji. - Widzieliśmy wiele rzeczy: miejsce jest złe, skład delegacji nie jest właściwy, kraj goszczący musi być inny. Było wiele dziwactw – powiedziała.

Rozmowy między Rosją a Ukrainą są obecnie zawieszone. Władimir Miediński, doradca prezydenta Rosji, który przewodniczył rosyjskiej delegacji podczas rozmów, powiedział, że zostały one całkowicie zawieszone przez Kijów.

Czytaj więcej

Prokurator MTK: Ukraina to miejsce zbrodni

Negocjacje utknęły w martwym punkcie, gdy po wyzwoleniu Buczy przez Siły Zbrojne Ukrainy, w mieście odkryto setki zwłok torturowanych cywilów.

Rosja wypierała się sprawstwa, twierdząc, że zdjęcia ukazujące leżące na ulicach zwłoki są "inscenizowane".

Po odkryciu masakry w Buczy minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba wezwał Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) do udania się do Buczy w celu zebrania dowodów na rosyjskie zbrodnie wojenne.