Kartapołow mówił o możliwości wysłania na okupowane terytoria Ukrainy, w tym do samozwańczych republik istniejących w Donbasie, Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych, sił pokojowych Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), sojuszu wojskowego, do którego należy Rosja, Białoruś i kilka innych byłych republik radzieckich. 

- Nie można wykluczyć, ze siły pokojowe krajów ODKB będą pożądane na wyzwalanych terytoriach Ukrainy, a także w Donieckiej i Ługańskiej Republikach Ludowych - stwierdził Kartapołow.

Czytaj więcej

Kyryłenko: Prowadzimy ewakuację cywilów pod ostrzałem. Codziennie są ofiary

Jednocześnie rosyjski parlamentarzysta podkreślił, że Rosja "raczej nie wyrazi zgody na to, by państwa NATO podjęły próbę działania na Ukrainie pod przykrywką sił pokojowych".

Możliwość wysłania misji pokojowej na Ukrainie sygnalizowała w marcu Polska, która proponowała, by taka misja działała pod egidą NATO lub ONZ i by jej celem było m.in. zapewnienie bezpieczeństwa dostawom pomocy humanitarnej oraz powstrzymywanie Rosji przed atakami rakietowymi na miasta na zachodniej Ukrainie.

Nie można wykluczyć, ze siły pokojowe krajów ODKB będą pożądane na wyzwalanych terytoriach Ukrainy

Andriej Kartapołow, przewodniczący komisji obrony w rosyjskiej Dumie

Szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, zarzucał wówczas Polsce, że ta pod pretekstem wysłania na Ukrainę sił pokojowych, chciałaby zająć zachodnią część Ukrainy.