Jak informuje ukraińskie dowództwo umacnianie garnizony na Wyspie Węży może służyć osłonie potencjalnego desantu z morza grup dywersyjnych i żołnierzy rozpoznania lub osłonie okrętów, które prowadziłyby intensywny ostrzał celów w obwodzie odeskim.

"Grupa okrętów wroga nadal blokuje żeglugę, (Rosjanie) intensyfikują działania wokół Wyspy Węży, utrzymują dwie fregaty uzbrojone w pociski manewrujące Kalibr, gotowe do ataku" - głosi najnowszy raport ukraińskiego Dowództwa, przekazany przez jego rzecznika, Władysława Nazarowa. 

Jak mówi Nazarow rozmieszczenie na Wyspie Węży, strategicznie położonej wyspy u wybrzeża Ukrainy, zestawów przeciwlotniczych, wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, w tym nowoczesnych typów tych wyrzutni i systemów walki elektronicznej świadczy o tym, że Rosjanie chcą chronić swoje okręty przed uderzeniami Ukraińców i stwarzają groźbę ataku na wybrzeże obwodu odeskiego.

Dotychczas - jak podaje Nazarow - nie widać żadnych sygnałów, by Rosjanie przygotowywali desant w rejonie Odessy, ale "mogą podejmować próby przeprowadzenia desantu grup dywersyjnych i żołnierzy rozpoznania na wybrzeżu w delcie Dunaju lub ostrzelać cele na wybrzeżu".

W wyniku burzy dwie postawione przez Rosjan miny morskie zaczęły dryfować po morzu

Dowództwo Operacyjne "Południe" informuje jednocześnie, że w ciągu ostatniej doby w wyniku ukraińskiego ostrzału wyeliminowanych zostało na południu Ukrainy ok. 70 rosyjskich żołnierzy, dwa moździerze, cztery pojazdy opancerzone i pięć innych pojazdów. Ukraińcy ostrzelali też dwa posterunki obserwacyjne jednej z batalionowych grup taktycznych.

Dowództwo informuje również, że w wyniku burzy dwie postawione przez Rosjan miny morskie zaczęły dryfować po morzu. Jedną z nich fale wyrzuciły na wybrzeże Odessy, gdzie przejęli ją saperzy, którzy dokonali bezpiecznej detonacji miny. Druga mina wybuchła na morzu, w bezpiecznej odległości od brzegu.