Prezydent USA Joe Biden rozwiał dziś nadzieje Ukraińców na dostawe systemów rakietowych dalekiego zasięgu.
Zapowiedział, że Ukraina nie dostanie broni, z której mogłaby dosięgnąć cele na terytorium Rosji.
Czytaj więcej
Joe Biden poinformował dziś po południu, że Stany Zjednoczone nie planują wysyłać Ukrainie systemów rakietowych, które mogłyby dosięgnąć cele na t...
Na informacje płynące zza oceanu zareagował doradca prezydenta Zełenskiego Ołeksji Arestowicz. Jego zdaniem bez tego typu broni militarne zwycięstwo nad Rosją jest "mało prawdopodobne".
Arestowicz stwierdził, że broń dalekiego zasięgu jest niezbędna dla niepodległości i losu Ukrainy oraz że nawet 20 systemów rakietowych zmieniłoby bieg wojny, umożliwiając ukraińskiemu wojsku skuteczną obronę. Zapewnił też, że Ukraina użyłaby MLRS "wyłącznie do obrony swojego terytorium, a nie do ataków na Rosję".
Doradca stwierdził, że bez systemów MLRS Ukraina prawdopodobnie "byłaby w stanie ustabilizować linię frontu", ale straciłaby Chersoń, Ługańsk, Doniec i część obwodu zaporoskiego.
Czytaj więcej
CNN i The Wall Street Journal, powołując się na urzędników amerykańskich, twierdzą, że administracja prezydenta USA Joe Bidena chce wysłać systemy...
Decyzja prezydenta Bidena przeczy doniesieniom amerykańskich mediów, które przez kilka ostatnich dni informowały że decyzja o dostawie systemów rakietowych już zapadła i zostanie ogłoszona w tym tygodniu. Informowano, że Ukraina miałaby otrzymać najprawdopodobniej M31 GMLRS i kołowe systemy rakietowe wysokiej mobilności (High Mobility Artillery Rocket Systems) lub HIMARS.
Uzbrojenie Ukrainy w rakiety dalekiego zasięgu wzbudziło obawy na Zachodzie, że MLRS mogą zostać wykorzystane do atakowania celów w Rosji, prawdopodobnie eskalując konflikt.